PRODUKTYWNOŚĆ – Rafał Ruba http://www.rafalruba.pl Praktyczny Rozwój Osobisty Sat, 10 Nov 2018 14:13:24 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 81156243 Przestań tworzyć kolejne listy to-do! http://www.rafalruba.pl/listy-to-do/ http://www.rafalruba.pl/listy-to-do/#comments Mon, 11 Dec 2017 11:45:41 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=2034 Jak wiemy z Biblii dzieło stworzenia nie było prostą sprawą. Taki projekt wymagał Boskiego namysłu i dobrze opracowanego planu. Dlatego całe przedsięwzięcie należało rozbić na mniejsze etapy. I tak powstała dzienna lista rzeczy do zrobienia: Stworzyć światłość Sprawdzić czy światłość jest dobra Oddzielić światłość od ciemności Nazwać światłość dniem, a ciemność nocą A potem Bóg... Continue reading

Post Przestań tworzyć kolejne listy to-do! pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.
Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem:
ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód,
a Duch Boży unosił się nad wodami.
Księga Rodzaju 1,1

Jak wiemy z Biblii dzieło stworzenia nie było prostą sprawą. Taki projekt wymagał Boskiego namysłu i dobrze opracowanego planu. Dlatego całe przedsięwzięcie należało rozbić na mniejsze etapy. I tak powstała dzienna lista rzeczy do zrobienia:

  1. Stworzyć światłość
  2. Sprawdzić czy światłość jest dobra
  3. Oddzielić światłość od ciemności
  4. Nazwać światłość dniem, a ciemność nocą

A potem Bóg stworzył tygodniową rozpiskę:

  • Dzień pierwszy – stworzyć niebo i ziemię
  • Dzień drugi – stworzyć sklepienie nieba
  • Dzień trzeci – stworzyć suchy ląd i rośliny
  • Dzień czwarty – stworzyć słońce, księżyc i gwiazdy
  • Dzień piąty – stworzyć ptaki i zwierzęta morskie
  • Dzień szósty – stworzyć zwierzęta lądowe oraz mężczyznę i kobietę
  • Dzień siódmy – odpocząć

Zadania przez cały tydzień były odhaczane jedno po drugim, a następnie weryfikowane: “A Bóg widział, że były dobre.” W tak metodyczny sposób powstała świat.

Strategia z Księgi Rodzaju na zrobienie tego, co ma być zrobione jest oczywista: wyznaczyć cel, sporządzić listę rzeczy do zrobienia, systematycznie wykonywać zadania, a po skończonej pracy odpocząć. Bóg naturalnie nie miał z tym problemu, ale co z ludźmi? W końcu nie jesteśmy wszechpotężni. Nie posiadamy niewyczerpanych zasobów czasu i energii.

Przeciętna osoba w każdym momencie swojego życia ma do wykonania co najmniej sto pięćdziesiąt różnych zadań, a nowe obowiązki nie przestają się pojawiać. Z powodu braku czasu i zasobów odsetek naszych niepowodzeń wzrasta wprost proporcjonalnie do długości listy rzeczy do zrobienia. Posiadając do dyspozycji tylko 24h w ciągu doby, nie jesteśmy w stanie uporać się ze wszystkimi zobowiązaniami.

Największy problemem nie stanowi brak celów, jak sugerują poradniki o rozwoju osobistym, ale ich nadmiar. Ponadto często cele, które posiadamy są ze sobą sprzeczne. Konflikt między sferą zawodową i rodzinną jest tego klasycznym przykładem. Nadmiar obowiązków i sprzeczne ambicje wywołują poczucie nieszczęścia i przytłoczenia. Tworząc niekończące się listy to-do, zamiast zwiększać swoją produktywność tylko się zniechęcamy. Dlatego chciałbym przekazać Ci niezbyt intuicyjną mądrość: przestań tworzyć listy rzeczy do zrobienia. Zamiast na zadaniach skup się na posiadanych zasobach.

Tworzenie list to-do jest zbyt łatwe

Jeśli chodzi o tych, którym się w życiu udało i tych, których można nazwać ludźmi sukcesu, to różnica między nimi polega na tym, że ci drudzy na tyle wiedzieli czego chcą, że prawie zawsze odrzucali dodatkowe zobowiązania. Warren Buffett

Listy rzeczy do zrobienia to marne narzędzie, tylko z jednej banalnej przyczyny. Zbyt prosto jest dodać kolejne zadanie do listy. Oczywiście papier przyjmie wszystko, ale co na to rzeczywistość?

Nasze listy zadań do zrobienia stają się coraz dłuższe i co gorsza zachęcają nas do brania na siebie coraz to nowszych obowiązków. Mamy nadzieję, że dodając kolejne zadanie w końcu do niego dojdziemy i odhaczymy. Tak naprawdę ten moment nigdy nie nadchodzi.

Dorzucając kolejne zadania do listy to-do wykazujemy się brakiem świadomości posiadanych zasobów i czasu. Gdybyśmy dopuścili do siebie myśl, że nie możemy wykonać wszystkich obowiązków, które na nas ciążą bylibyśmy bardziej wybredni podczas wyboru kolejnych zadań.

Sekret produktywności tkwi w domyślnym mówieniu “nie” prawie wszystkiemu. Jeśli decydujemy się powiedzieć zadaniu lub projektowi “tak”, to od razu powinniśmy zarezerwować na to przedsięwzięcie czas w kalendarzu. Jednak wypracowanie takiego podejścia wymaga samodyscypliny.

Kiedy planujesz czas za pomocą kalendarza musisz zmierzyć się z faktem, że w tygodniu posiadasz ograniczoną ilość godzin do wykorzystania. Patrząc na grafik dnia jesteś zmuszony dokonać wyboru wykonywanych zadań, zamiast po raz kolejny dodawać nowe obowiązki do niekończącej się listy spraw do załatwienia, która staje się źródłem lęku i frustracji.

Umieszczenie zadań w kalendarzu pozwala również wizualnie zobaczyć nasz sposób gospodarowania czasem. Często jesteśmy ślepi na to jak wygląda nasz rozkład dnia tylko dlatego, że nie chcemy poznać prawdy.

Cała sztuka polega na tym, aby najpierw ustalić pożądany harmonogram, a następnie starać się go zrealizować. Jeśli chcesz spędzać dużo czasu z rodziną lub wracać do domu codziennie o 18.00, to zarezerwuj przestrzeń na wszystko co dla Ciebie ważne, a czas przeznaczony na pracę poddaj bezwzględnej priorytetyzacji. Takie podejście pomoże stać się bezlitosnym wobec zobowiązań i posiadanego czasu.

Tworząc plan dnia pamiętaj o kilku rzeczach:

  • Nie potrzebujesz do planowania skomplikowanych aplikacji. Długopis i papier w zupełności wystarczą. Możesz również użyć kalendarza Google. Posiada wszystko czego potrzebujesz.
  • Nie wypełniaj grafiku zadaniami do ostatniej minuty. Zostaw trochę czasu na nieoczekiwane zdarzenia.
  • Rezerwuj czas przeznaczony tylko dla siebie. Dbanie o hobby, odpoczynek i regeneracje poprawi Twoją produktywność oraz podniesie jakość czasu spędzanego z rodziną.
  • Miej na uwadze, że w produktywności zawsze chodzi o jakość, a nie ilość. Istnieje istotna różnica między oglądaniem z dziećmi telewizji, a wspólną zabawą w parku.

Poniżej przykładowy grafik osoby zajmującej stanowisko kierownicze:

Oto kila praktycznych wskazówek, które możesz zastosować od zaraz, aby zwiększyć produktywność:

  • Praktykuj mówienie „nie” nowym obowiązkom. Dodawanie kolejnych zadań do listy jest złym pomysłem.
  • Zadania, które chcesz wykonać zapisuj w kalendarzu. Ustal dokładny przedział czasu na dane zadanie. W przeciwieństwie do tworzenia list to-do, uzupełniając grafik wiesz co jesteś w stanie wykonać i czego możesz się spodziewać po dniu pracy. Planowanie zmusza Cię do konfrontacji z rzeczywistością: ile czasu posiadasz i jak długo powinna zająć Ci praca.
  • Poświęcaj czas tylko na najważniejsze rzeczy. Nie jesteś w stanie wykonać wszystkich obowiązków jakie posiadasz. Dlatego zawsze upewnij się, że zajmujesz się priorytetowymi zadaniami.
  • Nieoczekiwane sprawy, pojawiające się w ciągu dnia załatwiaj w późniejszych porach. Pamiętaj, że siła woli i motywacja to ograniczone zasoby, które zużywamy wraz z upływem czasu. Najwięcej motywacji do pracy posiadamy zaraz po wstaniu z łóżka. Dlatego nie wykonuj niespodziewanych zadań (zazwyczaj niebędące Twoimi priorytetami) we wczesnych godzinach porannych, kiedy masz najwięcej energii do działania. Przeznacz ten czas na naprawdę ważne zadania.
  • Przed pójściem spać poświęć 5 minut na przygotowanie się do następnego dnia. Jedyne co musisz zrobić to usiąść w samotności i pomyśleć o 3 rzeczach, które chcesz jutro wykonać.
  • Następnie napisz porę dnia, podczas której chcesz pracować nad priorytetami. Chodzi o to, abyś nie tylko zaplanował najważniejsze zadania na jutro, ale miał również pewność, że znajdziesz na nie czas. Każdego dnia rezerwuj bloki czasowe na 2-3 najważniejsze zadania. Najprostszy sposób stanowi wypracowanie rutyny, podczas której będziesz poświęcał z rana dwa 45 minutowe bloki na Twoje priorytety. W taki sposób upewnisz się, że zawsze znajdziesz czas na to co dla Ciebie najważniejsze.

Ludzie mają problem z produktywnością, ponieważ próbują zrobić zbyt wiele. Tak naprawdę efektywna praca wymaga skupienia się tylko na kilku rzeczach. Musimy zastanowić się co w poszczególnych obszarach życia jest najważniejsze, a potem przeznaczyć na to czas. Powinniśmy za wszelką cenę unikać wysiłku na wszystkich frontach. Życie to sztuka wyboru i zawsze trzeba o tym pamiętać.


Rysunek wykonał Łukasz Ruba.


Artykuł powstał na podstawie:

[1] Roy F. Baumeister, John Tuerney – Siła Woli

Post Przestań tworzyć kolejne listy to-do! pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/listy-to-do/feed/ 4 2034
Myślenie – umiejętność, której nikt nas nie nauczył http://www.rafalruba.pl/myslenie/ http://www.rafalruba.pl/myslenie/#comments Mon, 20 Nov 2017 15:23:18 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=2014 Myślenie o myśleniu nie jest łatwe. Mimo wszystko zachęcam Cię do zastanowienia się, czy potrafisz efektywnie korzystać z procesu rozumowania. Znajdź czas na myślenie Multitasking prawie zawsze wywołuje negatywne skutki, włączając w to także proces myślenia. Oszukujemy samych siebie sądząc, że możemy wykonać znaczącą aktywność umysłową w krótkich interwałach czasu. Dlatego zamiast pracy nad własnymi... Continue reading

Post Myślenie – umiejętność, której nikt nas nie nauczył pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Myślenie o myśleniu nie jest łatwe. Mimo wszystko zachęcam Cię do zastanowienia się, czy potrafisz efektywnie korzystać z procesu rozumowania.

Proponuję zacząć nasze rozważania od krótkiego zagajenia na temat czym proces wdrażania w myślenie absolutnie nie jest!

Kilka miesięcy temu zespół naukowców z Uniwersytetu Stanforda opublikował wyniki programu badawczego. Celem było ustalenie jak to możliwe, że w przypadku równoczesnego wykonywania kilku czynności współcześni studenci radzą sobie o wiele lepiej niż osoby należące do pokolenia, które można by określić mianem wieku mniej lub bardziej „pouniwersyteckiego”.

Założenie badawcze dotyczyło znalezienia odpowiedzi na następujące pytanie: „Co sprawia, że studenci wykazują taką skuteczność podczas wielowątkowej pracy?”

Otóż okazało się, że badacze musieli zmierzyć się z wielkim rozczarowaniem, gdyż wbrew wszelkim oczekiwaniom trzeba było w ogóle zakwestionować samą tezę, że studenci radzą sobie z efektywną pracą nad wieloma zadaniami jednocześnie. Krótko mówiąc, okazało się, że ludzie nie są w stanie skutecznie sprostać wielozadaniowości. Zaś odkrycie, które przyćmiło całą gamę peryferyjnych faktów sprowadza się do stwierdzenia, że im bardziej angażujemy się w wielowątkowość, tym większy jest spadek nie tylko w zakresie sprawności kognitywnej, ale również samej umiejętności ogarnięcia wielu zadań równocześnie.

Jeśli chodzi o czynnik wyróżniający opisywany projekt badawczy to należy zaznaczyć, że w tym przypadku naukowcy nie koncentrowali się na określaniu poziomu skuteczności funkcji poznawczych podczas zaangażowania w przedsięwzięcia wielozadaniowe. Metodologia badawcza polegała na wyodrębnieniu spośród uczestników programu dwóch grup: do pierwszej należały osoby wykazujące się wysoką skutecznością w przypadku równoczesnego zaangażowania w wiele aktywności, zaś do drugiej zakwalifikowano uczestników, którzy wykonywali swoje zadania w podobny sposób, tyle że na mniejszą skalę jeśli chodzi o ich ilość. Taki podział pociągnął za sobą zastosowanie dwóch różnych zestawów testów w celu określenia różnorodnych umiejętności poznawczych, biorących udział w procesie symultanicznej wielozadaniowości. Okazało się, że w obrębie grupy ambitnych wielozadaniowców wskazania dotyczące poziomu skuteczności były pod każdym względem gorsze niż w przypadku grupy umiarkowanie wielozadaniowej. Między innymi słabsze wyniki zaobserwowano w poziomie umiejętności segregacji faktów na istotne i nieistotne dla tematu, a w przypadku treści mniej znaczących następowało całkowite pomijanie ich obecności. Krótko mówiąc, osoby w tej grupie były bardziej podatne na utratę koncentracji. Ujmując to w inny sposób można powiedzieć, że w przypadku takich osób szwankował system segregowania treści w myślach, czyli klasyfikowania i przechowywania faktów w odpowiednich kategoriach pojęciowych, jak również obniżyła się sprawność szybkiego odzyskiwania treści z tak sformatowanej pamięci. Zatem można rzec, że ich przestrzeń umysłowa była o wiele bardziej chaotyczna. Na domiar złego osoby z tej grupy wykazywały też uszczuplenie umiejętności płynnego przełączania się między zadaniami, chociaż to właśnie na tym polega cała idea multiaskingu, czyli wielozadaniowości.

Zatem wielozadaniowość nie tylko mało ma wspólnego z myśleniem, ale co gorsza zubaża naszą zdolność rozumowania. Przecież myślenie polega na uzyskaniu takiego poziomu skupienia na jednym zagadnieniu, który przez swoja długotrwałość i intensywność pozwoli na wyrobienie sobie jakiegoś pojęcia o danej rzeczy. Pamiętajmy, że myślenie to nie to samo, co faszerowanie się sposobem rozumienia innych osób czy też pamięciowe opanowanie pewnych faktów, nawet jeśli taka wiedza jest niezwykle użyteczna. Chodzi o wyrobienie sobie własnego oglądu na sprawę. Przecież na tym powinno polegać samodzielne myślenie. Jesteśmy w wielkim błędzie, jeśli sądzimy, że do rozwinięcia innowacyjnych myśli wystarczą nam 20-sekundowe interwały nieustannie przerywane odwiedzaniem Facebooka, tweetowaniem, wyszukiwaniem utworów na ipodzie czy też oglądanie filmików na Youtubie.

Z własnego doświadczenia wiem, że wszelkie spontaniczne myśli czy pomysły, które w pierwszym rzędzie przychodzą na myśl wcale nie są najlepszą rzeczą, na którą nas stać. Przecież najpierw przychodzi mi na myśl cudza myśl, refleksja na bazie wiedzy już poznanej i jakby nie patrzeć na tym etapie poruszam się w obrębie typowych skojarzeń definiujących tzw. powszechne myślenie pełne wyświechtanych prawd. Jednak żeby wznieść się do poziomu kreatywności nacechowanej oryginalnością, należy wykazać się cierpliwością, skupieniem na jednym temacie, pamiętając o należytym zaangażowaniu wszystkich władz poznawczych umysłu.  Dajmy sobie czas, by mózg mógł się wykazać i zaproponował nieszablonowe skojarzenia czy analogie, byśmy w ten sposób mogli zadziwić samych siebie. Ba, nawet w takich okolicznościach nie można pochwalić się idealnymi pomysłami. Zatem potrzeba czasu, by móc wszystko poddać refleksji, bo przecież potrzeba czasu by dostrzec błędy, by zajść w niejedną ślepą uliczkę i zmienić kurs na bardziej obiecujący, przeczekać z realizacją pewnych świeżych pomysłów, czy też uznać dzieło za skończone i przejść do następnego projektu.

Pamiętam jak niektórzy dawni studenci z dumą oznajmiali mi, że napisanie eseju poszło im jak z płatka. W takich sytuacjach komentowałem to refleksją zapożyczoną od Thomas Manna, dla którego pisarz to był ktoś, komu pisanie przychodzi trudniej niż komukolwiek, kto nie para się tym rzemiosłem. Pisarze z najwyższej półki brną przez trudy pisania bardzo powoli, a spowolnienie tempa tworzenia jest wprost proporcjonalne do ich geniuszu. Na przykład James Joyce tworzył Ulissesa, największą powieść 20 wieku w codziennych ratach – nie więcej jak 100 słów dziennie, i tak przez siedem lat; taka ilość dziennej twórczości to mniej więcej połowa objętości fragmentu, który wcześniej zacytowałem z książki Jądro Ciemności. Inny przykład to T. S. Eliot, jeden z największych poetów 20 wieku; w sumie przez 25 lat kariery poetyckiej stworzył dorobek, który można zawrzeć na 150 stronach; to przecież pół strony na miesiąc. Nie inaczej ma się rzecz w przypadku pozostałych form komunikacji myśli. Proces myślowy przynosi najlepsze efekty jeśli ulegnie wyhamowaniu i nie podda się niepotrzebnemu rozproszeniu.William Deresiewicz, Solitude and Leadership

Znajdź czas na myślenie

Multitasking prawie zawsze wywołuje negatywne skutki, włączając w to także proces myślenia.

Oszukujemy samych siebie sądząc, że możemy wykonać znaczącą aktywność umysłową w krótkich interwałach czasu. Dlatego zamiast pracy nad własnymi poglądami wybieramy łatwo dostępne informacje i asymilujemy je bezrefleksyjnie z własnym poglądem na rzeczywistość.

Bardzo prosto jest zapożyczyć cudzą opinię. Robimy to chętnie, kiedy osoba której słuchamy jest dla nas autorytetem. Takie działanie wymaga z naszej strony bardzo niewiele wysiłku. Zazwyczaj bardzo szybko zgadzamy się z opinią potwierdzającą nasz światopogląd, a następnie stwierdzamy, że sami doszliśmy do takich wniosków. Jest to niebezpieczne podejście biorąc pod uwagę ludzką ignorancję.

Nikt nie ma czasu na zgłębianie argumentacji, interesują nas tylko wnioski. Takie podejście jest szczególnie widoczne w dobie rozwoju technologicznego, gdzie dłuższe skupienie na temacie przypomina bezruch. Dlatego staramy się przyśpieszyć działanie. Nie czytamy całego raportu tylko streszczenie. Szybkim spojrzeniem na sensacyjny nagłówek uznajemy, że znamy całą historię. Pobieżnie przeglądamy książkę zatrzymując się na fragmentach, które jak zakładamy są kwintesencją teksu i z zadowoleniem odkładamy pozycję na półkę. Jednak to co najważniejsze tkwi w nieznaczących szczegółach, ponieważ one prowadzą do wiedzy.

Niewiedza natomiast prowadzi do ignorancji. Stajemy się zbyt pewni siebie. Podczas podejmowania kluczowych decyzji wydaje się nam, że posiadamy pełno świetnych pomysłów i informacji, które w rzeczywistości nie są warte zbyt wiele.

Nie można dostać czegoś za nic. Dlatego, jeśli chcesz podejmować lepsze decyzje, musisz zaplanować czas na przemyślenia. Musisz rozwijać własne pomysły. Powoli w skupieniu trawić informacje, które do Ciebie trafiają.

Poniżej mam dla Ciebie kilka pomysłów jak w praktyce możesz rozwijać proces myślenia:

  • Pomyśl o problemie w wielowymiarowy sposób. Staraj się ujrzeć problem z perspektywy wszystkich zaangażowanych osób. Jakie jest rozwiązanie Win-Win uwzględniające potrzeby każdej ze stron?
  • Poświęć na czytanie 40 minut i zastanów się nad przeczytaną treścią przez kolejne 20 minut.
  • Zaproś na obiad osobę, która ma rozległą widzę na interesujący Cię temat (np. profesora lub eksperta)
  • Raz na kilka miesięcy wyjedź na weekend za miasto w ciche i spokojne miejsce, gdzie oddasz się refleksji nad życiem.

Głębokie myślenie wymaga czasu, ale nie powinniśmy zapominać o doskonaleniu własnego umysłu. Sprawne narzędzia pozwalają efektywniej pracować. Powinniśmy myśleć o mózgu w analogiczny sposób i dbać o jego kondycję.

Trening umysłu

Skupienie to umiejętność, którą trzeba wyćwiczyć. Nasz umysł nie będzie w stanie koncentrować się przez dłuższy czas na jednym zadaniu bez przygotowania. Sportowcy wiedzą, że dieta i odpowiedni program ćwiczeń to podstawa sukcesu. Weźmy z nich przykład i zacznijmy trenować umysł.

Ćwiczenia siłowe

Technika Pomodoro – Celem treningu siłowego umysłu jest coraz intensywniejsze i dłuższe skoncentrowanie się na problemie. Praca w blokach czasu tylko nad jednym zadaniem odpowiada podciąganiu się na drążku. Intensywność ćwiczeń zwiększamy poprzez wydłużenie czasu nieprzerwanej pracy nad zadaniem. Na początku może to być 25 minut. Następnie staramy się zwiększyć blok czasu w technice Pomodoro do 60 minut.

Ćwiczenia rozciągające

Kontemplacja – Wybierasz problem i idziesz z nim na spacer. Podobnie jak w treningu uważności, kiedy Twoja uwaga błądzi i zajmuje się czymś innym, zauważasz to i wracasz do tematu, który rozważasz. Staraj się wejść głębiej w dane zagadnienie i znaleźć odpowiedź. Jeśli znowu zdarzy Ci się rozproszyć po raz kolejny, to ponownie skup się na problemie. W ten sposób rozciągasz swój umysł jak mięśnie podczas gimnastyki. Robisz skłon dotykając rękami ziemi i próbujesz wytrzymać jak najdłużej.

Dieta

Walka z nudą – Znudzenie to nałóg i mało kto jest od niego wolny. Nasz mózg uzależniony jest od otrzymywania coraz to nowych bodźców przy najmniejszym poziomie znudzenia. Dopóki nie pozbędziemy się tego złego nawyku nie będziemy umieli z odpowiednią intensywnością skupić się na temacie. Wyczerpująca praca przez dłuższy czas nad jednym zagadnieniem zazwyczaj jest nudna. Uzależnienie od nudy uniemożliwi nam efektywnie myśleć, ponieważ umysł nie będzie w stanie znieść monotematyczności wykonywanego zajęcia. Znudzenie przypomina chęć na śmieciowe jedzenie. Ciężko się oprzeć pokusie pomimo świadomości, że szkodzimy własnemu zdrowiu. Jeśli będziemy opychać się niezdrowym pokarmem nie osiągniemy zadowalających wyników sportowych. Nie inaczej jest z naszym umysłem.

Podniesienie 200 kilogramowego ciężaru wymaga wcześniejszego przygotowania w postaci odpowiedniego programu ćwiczeń i diety. Nasz umysł również musi przejść odpowiedni trening, jeśli ma wykonać intensywny proces myślowy prowadzący do syntezy informacji i nieszablonowych wniosków. Efektywna praca umysłowa wymaga odpowiedniej ilości czasu, ale również umiejętności skupienia się na jednym temacie przez dłuższy okres. Dlatego nie możemy zapominać o doskonaleniu rozumu. Jest to szczególnie ważne w dobie społeczeństwa informacyjnego, gdzie sztuka skupienia jest trudniejsza niż kiedykolwiek.

Usiądź w spokojnym miejscu, wyłącz komórkę i przez 30 minut pomyśl o czymś dla Ciebie ważnym. Jestem przekonany, że Twój umysł Cię zaskoczy. Zrób to, ponieważ jedna oryginalna myśl może zmienić Twoje życie.


Artykuł powstał na podstawie:

[1] William Deresiewicz – Solitude and Leadership

Post Myślenie – umiejętność, której nikt nas nie nauczył pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/myslenie/feed/ 3 2014
Generowanie czasu jest niemożliwe. Więc co nam pozostaje kiedy czujemy się zbyt zajęci? http://www.rafalruba.pl/generowanie-czasu/ http://www.rafalruba.pl/generowanie-czasu/#comments Thu, 27 Jul 2017 17:59:15 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1990 Psychiatra Carl Jung w 1922 roku niedaleko szwajcarskiej wioski Bollingen w pobliżu górnego brzegu Jeziora Zuryskiego, rozpoczął budowę prostego dwupiętrowego domu bez elektryczności i telefonu, który miał mu służyć jako zacisze z dala od zgiełku miasta. W ciągu następnych lat rozbudowywał wieżę w Bollingen. Po powrocie z podróży do Indii, podczas której zaobserwował zwyczaj tworzenia... Continue reading

Post Generowanie czasu jest niemożliwe. Więc co nam pozostaje kiedy czujemy się zbyt zajęci? pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Psychiatra Carl Jung w 1922 roku niedaleko szwajcarskiej wioski Bollingen w pobliżu górnego brzegu Jeziora Zuryskiego, rozpoczął budowę prostego dwupiętrowego domu bez elektryczności i telefonu, który miał mu służyć jako zacisze z dala od zgiełku miasta. W ciągu następnych lat rozbudowywał wieżę w Bollingen. Po powrocie z podróży do Indii, podczas której zaobserwował zwyczaj tworzenia w domostwach pokojów medytacyjnych, poszerzył własny kompleks mieszkalny o prywatne biuro. Nikt nie miał prawa wchodzić do tego pokoju bez pozwolenia. Jung traktował tą przestrzeń jako miejsce odosobnienia.

Z racji położenia i surowości wyposażenia możemy pomyśleć o wieży w Bollingen jako o domu wakacyjnym. Nic bardziej mylnego. W 1922 roku Jung nie mógł sobie pozwolić na wakacje. Rok wcześniej opublikował książkę “Typy Psychologiczne”, przedstawiającą wiele różnic między myśleniem Junga, a ideami jego dawnego przyjaciela i mentora Sigmunda Freuda. W latach dwudziestych głoszenie odmiennych podglądów niż Freud było bardzo odważnym posunięciem. W takiej sytuacji jasne staje się, że dom w lesie nie miał służyć do odpoczynku, ale do intensywnej pracy umysłowej.

Jung musiał osiągnąć szczyt własnych zdolności intelektualnych, aby napisać serię artykułów i książek wspierających i argumentujących psychologię analityczną, będąca częściowo krytyką psychoanalizy. Do wykonania tego zadania potrzebował uciec z zatłoczonego Zurychu do spokojniejszego miejsca.

Wieża w Bollingen widziana z Jeziora Zuryskiego.

Carl Jung był pracownikiem umysłowym. Jego utrzymanie zależało od zdolności koncentracji na najwyższym poziomie. Dlatego wybudował dom poza Zurychem w celu maksymalizacji własnych zdolności skupienia.

Teraz, kiedy żyjemy w gospodarce opartej na wiedzy, miliony osób podobnie jak kiedyś Jung zarabia myśleniem. Płacą nam za używanie mózgu, jednak zapomnieliśmy jak prawidłowo korzystać z tego organu.

Nie potrafimy zmaksymalizować myślenia w określonym kierunku. Ludzkość od wieków znała sposoby ułatwiające pracę umysłową. Jak pokazuje historia, filozofowie chcąc poruszyć umysł chodzili na długie spacery kontemplacyjne, a pisarze zawsze posiadali chaty w dziczy lub daleko położone domy, gdzie mogli tworzyć w skupieniu. Myślenie wymaga pracy. Ludzie o tym zapomnieli.

W społeczeństwie informacyjnym, wśród wszechobecnego Internetu i smartfonów, stajemy się coraz mniej produktywni i kreatywni. Technologia, poprzez nieustanne rozproszenie, odciąga nas od głębokiego i efektywnego myślenia. Nawet, kiedy jesteśmy sami w środku lasu telefon jest w stanie wyrwać nas z zadumy. Aktualnie próba dłuższego myślenia nad problemem jest problemem.

Sprzedawcy, chcąc zarobić pieniądze od zawsze starali się przyciągnąć uwagę konsumentów za pomocą telewizji i gazet. Przez ostatnie 10 lat rozwój technologii i ogromne ilości pieniędzy zainwestowane w urządzenia mobilne znacząco zmieniły gospodarkę uwagi. Ilość bodźców, które do nas trafiają i walczą o naszą atencję wzrosła do niespotykanego wcześniej poziomu. Na rynku zostają tylko technologie, które skutecznie utrzymują zainteresowanie i szybko uzależniają odbiorców.

Nowe technologie zmieniając sposób gospodarowania uwagą, zmieniły również sposób w jaki pracujemy.

Badania wskazują, że przeciętny pracownik biurowy w ciągu dnia nieprzerwanie pracuje nad zadaniem zaledwie 11 minut zanim zostanie rozproszony. Rozwój technologiczny zwiększył ilość czynników rozpraszających, jak telefony, komunikatory maile i portale społecznościowe. Wraz ze wzrostem bodźców zewnętrznych, zwiększa się również ilość wewnętrznych rozpraszaczy. Wchodzimy w coraz więcej złożonych ról społecznych, co pociąga za sobą większą ilość obowiązków do spełnienia. Coraz częściej zdarza się, że przypominamy sobie o jakimś zadaniu, które musimy wykonać, albo o potrzebie powrotu do innej czynności. Większość naszego dnia jest podzielona na mniej niż 15 minutowe odcinki. Wpływa to negatywnie na produktywność i podejmowanie trafnych decyzji. Czy kwadrans jest wystarczający do ukończenia ważnego zadania? Czy możemy osiągnąć coś wartościowego w tak krótkim czasie?

Jesteśmy na wpół obecni we wszystkim co robimy i negatywnie wpływa to na naszą wydajność. Większość czasu spędzamy na przełączaniu się między jednym zadaniem, a drugim. Nasz mózg nie działa optymalnie, kiedy próbujemy wykonać zadania w krótkich odcinkach czasu. Co gorsza próbując skoncentrować się na więcej niż jednej rzeczy, dzielimy nasze zdolności umysłowe.

Od początku XX wieku średni czas pracy utrzymuje się na stałym poziomie. Więc dlaczego czujemy się tak zajęci i uważamy, że cierpiany na chroniczny brak czasu? Nasi dziadkowie na ogół nie borykali się z podobnymi odczuciami. Dzieje się tak, ponieważ nasz czas jest rozdrobniony jak nigdy wcześniej. Spędzamy kilka minut tu i tam, ale na niczym konkretnym. Maile, telefony i powiadomienia z mediów społecznościowych uniemożliwiają skupienie się na wykonywanej pracy.

Ludzie odnoszący sukcesy nie pozwalają, aby ich dzień wypełnił się fragmentarycznymi zadaniami i masą połowicznej pracy. Dzięki temu szybciej się uczą, sprawniej rozwiązują problemy i żyją szczęśliwszym życiem.

Sekret produktywności tkwi w skupieniu. Jesteśmy w stanie osiągnąć więcej skupiając się na mniejszej ilości rzeczy. To niezwykle ważne spostrzeżenie jest sprzeczne z intuicją, dlatego niewielu ludzi dochodzi do podobnych wniosków.

Praca w skupieniu sprawia, że to co tworzymy ma dla innych znaczenie. W pracy nie chodzi tylko o to, aby tworzyć. Musimy starać się tworzyć działa, które będą posiadały wartość dla innych. Pisanie książki w 15 minutowych interwałach przerywanych powiadomieniami z mediów społecznościowych nie będzie czymś co zapamięta ludzkość. Bez głębokiego zanurzenia się w zadaniu przez dłuższy czas nie jesteśmy w stanie stworzyć niczego wartościowego.

Czego fizyka może nauczyć nas o produktywności?

Nie otrzymaliśmy życia krótkiego, ale czynimy je krótkim, pod względem zaś jego posiadania jesteśmy nie nędzarzami, ale marnotrawcami.Seneka

Załóżmy, że posiadamy 100 jednostek energii każdego dnia. Możemy wykorzystać te jednostki energii jak tylko chcemy. W normalnym 8 godzinnym dniu pracy, każdy blok reprezentuje 5 minut. Za każdym razem, kiedy przełączamy się między zadaniami tracimy dwa 5 minutowe bloki. Jeśli odpowiesz na maila i wykonasz telefon tracisz cztery jednostki. Po jednej jednostce na wykonanie poszczególnych zadań i dwie na przełączenie się pomiędzy nimi.

Zatem możemy pracę zdefiniować jako proces zużywania energii. Wszystko co staje nam na drodze do bezpośredniego skoncentrowania energii na zadaniu, które chcemy osiągnąć, zmniejsza naszą zdolność do wykonania pracy. 

Dla lepszego zrozumieniu problemu posłużmy się analogią. Jeśli ruszymy samochodem w próżni na idealnie płaskiej drodze, to będzie poruszał się w nieskończoność, bez konieczności dostarczania energii z zewnątrz. Brak tarcia sprawia, że nie istnieją w układzie siły zdolne do zatrzymania pojazdu.

W rzeczywistości ilość energii potrzebnej do przemieszczenia auta z punktu A do punktu B zależy od kilku czynników: tarcia z podłożem, oporu powietrza i przeszkód na drodze. Im większe jest tarcie z drogą i silniejszy wiatr, tym więcej potrzebujemy energii na przemieszczenie samochodu. Również używanie hamulców zwiększa zużycie energii.

Naszą praca jest podobna do jazdy samochodem. Przełączanie się pomiędzy zadaniami jest jak naciskanie hamulców. Robienie więcej niż jednej rzeczy na raz przypomina jazdę w zimowych oponach podczas lata, które zmniejszają przebieg, ponieważ posiadają większe tarcie z podłożem. Jeśli nie wiemy, co dokładnie chcemy osiągnąć, to prowadzimy samochód pod wiatr.

Wszystkie powyższe rzeczy redukują zdolność zamiany energii w prace. Połączone razem dramatycznie zmieszają naszą umiejętność kończenia zadań i uczenia się nowych rzeczy, co uniemożliwia osiągnięcie mistrzowskiego poziomu w jakiejkolwiek dziedzinie.

Powyższy wzór pozwala ujrzeć produktywność z nowej perspektywy. Wszyscy posiadamy taką samą ilość godzin w ciągu dnia i nie jesteśmy w stanie wyprodukować większej ilości czasu. Jedynie czym możemy manipulować to intensywność skupienia na wykonywanym zadaniu.

Efektem tłumaczącym słuszność zwiększania wydajności poprzez wzrost intensywności skupienia jest pozostałość uwagi(ang. attention residue), opisany przez Sophie Leroy. Przeprowadzone przez nią eksperymenty wykazały, że kiedy przełączamy się z jednej czynności na drugą, pozostajemy wciąż skupieni na poprzednio wykonywanej czynności. Pomimo skupienia się na innym zadaniu, część naszej uwagi nadal zostaje na poprzedniej aktywności. To ile uwagi pozostanie zależy od rodzaju zadań jakie wykonywaliśmy.

Osoby doświadczające efektu pozostałości uwagi po przełączaniu się między zadaniami, wykazują gorszą wydajność w następnych zadaniach. Im częściej zmieniamy zadania, tym nasza produktywność maleje. To pozwala wyjaśnić dlaczego intensywność skupienia odgrywa kluczową rolę w zwiększaniu produktywności. Eliminując czynniki rozpraszające i udoskonalając umiejętność koncentracji radykalnie skracamy czas pracy.

Pracę w skupieniu możemy przyrównać do ekonomicznej jazdy bez gwałtownego hamowania. Poświęcając się jednej czynności przez dłuższy okres, bez przełączania się między zadaniami redukujemy rozproszenie i zwiększamy poziom skupienia. Taki sposób pracy pozwala na takiej samej ilości benzyny przejechać więcej kilometrów.

Podsumowując, skupienie polega na pracy przez dłuższy czas, bez zakłóceń nad jednym ważnym zadaniem. Albo bardziej dosadnie – skupienie jest niczym więcej jak eliminowaniem zakłóceń. Intensywność skupienia na zadaniu jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na poziom produktywności.

Sztuka Skupienia

Rozproszony umysł niczego nie pojmuje, lecz wszystko odrzuca, jak gdyby go siłą ktoś zmuszał do tego.Seneka

Większość z nas jest świadoma rozproszeń, które sprawiają, że nie koncentrujemy się w pełni na jednej rzeczy i pracujemy wielozadaniowo. Naturalnie skłaniamy się do tego co jest łatwe, dlatego szybko się rozpraszamy. Jednak wszystko co wartościowe wymaga wysiłku związanego ze skupieniem. W dzisiejszym świecie problemem nie jest wiedza “co zrobić”, ale “jak to zrobić”. Największą trudność stanowi skupienie się na zadaniu i doprowadzenie spraw do końca.

Uwaga jest jak mięsień. Rośnie, kiedy go ćwiczymy i zanika nieużywany. Rozwinięcie umiejętności głębokiego skupienia jest niesamowicie trudne, ale pozwala stworzyć bardzo cenną sytuację: korzystne odchylenie od rówieśników, którzy żyją w ciągłym rozproszeniu. Wprowadzając kilka ulepszeń możemy umiejętnie zwiększyć zdolność głębokiej pracy nad jednym zadaniem przez dłuższy okres czasu.

Stwórz sprzyjające otoczenie

Idealne warunki pracy to ciche miejsce, do którego nikt nie zagląda. Jednak w dzisiejszym społeczeństwie to rzadki luksus. Większość ludzi przebywa w otwartym biurze, gdzie są narażeni na wiele rozpraszaczy. Ciężko w takim miejscu o wysoką wydajność i jakość pracy.

Jeśli posiadamy taką możliwość, raz w tygodniu możemy pracować zdalnie, poświęcając się ważnym zadaniom. Kiedy nie posiadamy takiej możliwości jedyne co nam pozostaje, to starać się ustalić jasne zasady własnej dostępności. Na przykład zakomunikuj współpracownikom, że kiedy masz założone słuchawki to pracujesz nad ważnym zadaniem i prosisz, aby Ci nie przeszkadzano. Zmiana nawyków w organizacji jest bardzo trudna. Za każdym razem kiedy próbujemy coś zmienić, firmowa kultura pracy próbuje wciągnąć nas do starych przyzwyczajeń. Bardzo trudno pracować w skupieniu, jeśli w firmie kładzie się nacisk na natychmiastowe odpowiadanie na maile. Jednak nie pozostaje nam nic innego jak próbować.

Zdefiniuj zadanie

Pierwszą rzeczą przed przystąpieniem do pracy, którą należy zrobić to zdefiniować konkretny problem nad jakim chcemy się skupić. Może to być książka do napisania, jakiś dział wiedzy do zgłębienia, albo decyzja do podjęcia. Niezależnie od tego co chcemy zrobić, wcześniej powinniśmy dokładnie wiedzieć nad czym chcemy pracować.

Kiedy już zdecydujemy co zrobimy, zdefiniujmy jasne parametry projektu i pierwsze kroki do podjęcia:

  • Jakie parametry projektu możemy przyjąć za satysfakcjonujące, aby uznać zadanie za zakończone?

Przykład: Napisanie artykułu na temat produktywności na minimum 2000 słów.

  • Jakie kroki muszę podjąć, aby rozpocząć projekt?

Przykład: Przeczytać dwie książki na temat produktywności i wykonać notatki.

Odpowiedzi na powyższe pytania usprawnią pracę i przyspieszą start projektu.

Znajdź wartość dodaną

Największe marnotrawstwo czasu to robienie czegoś, co nie powinno być robione w ogóle. Wielu ludzi ciężko pracuje, ale czy wykonują właściwe rzeczy?

Każda praca posiada zajęcia, które trzeba wykonać w celu jej utrzymania. Maile i telefony do klientów są niezbędne, ale nie są to zajęcia, dzięki którym poczynimy znaczący progres w karierze. Jeśli całe życie spędzimy na płytkiej pracy, będziemy obserwować jak mniej kompetentne osoby pną się w górę szybciej od nas. Przyczyna leży w tym, że nie włożyliśmy energii w istotne zadania, pozwalające zrobić znaczący postęp. Zostaliśmy w grze na rynku pracy, ale nie wiedzieliśmy jak wygrać.

Naszym zadaniem jest zidentyfikować prawdziwy problem i pracować nad jego rozwiązaniem:

  • Jakie zadania mógłby łatwo przejąć dobrze wyszkolony asystent?
  • Jaki projekt miałby istotny pozytywny i długoterminowy wpływ na moją karierę/firmę, gdybym znalazł na niego czas?
  • W jakich obszarach mojej kariery czuję, że tworze wyjątkowy i trwały wkład do mojej kariery/firmy?
  • Na jakich projektach powinienem głęboko skupić się każdego dnia, w celu stworzenia trwałej wartości w karierze zawodowej?

Robienie postępów leży w zrozumieniu tego co tak naprawdę jest ważne, a co tylko pilne.

Zarezerwuj czas na pracę w skupieniu

Umieść w kalendarzu spotkania sam ze sobą, podczas których będziesz pracował nad tym co dla Ciebie ważne. To będzie czas, gdzie naprawdę skoncentrujesz się na jednej rzeczy.

Zero zakłóceń. Ustaw telefon w tryb samolotowy, odłącz Internet, żadnych rozmów i maili. Tylko Ty i Twoje zadanie. Nastaw minutnik i pracuj.

Za każdym razem, kiedy się rozproszysz po prostu zauważ to i wróć do pracy. Skup się na procesie, a nie rezultacie. Ćwicząc umiejętność koncentracji szybko zwiększysz produktywność.

Grupuj pomniejsze zadania

Pamiętaj, że za każdym razem, gdy przełączasz się między zadaniami pozostawiamy resztki naszej uwagi na poprzedniej czynności. Łącznie ze sobą małych zadań okradających nas z czasu, tworzy przestrzeń potrzebną do pracy w skupieniu nad priorytetami.

Zamiast sprawdzać maila 100 razy dziennie, zrób to tylko 2 razy. Raz przed obiadem i drugi przed wyjściem z pracy. Jeśli masz kilka telefonów do wykonania również je grupuj. Zadzwoń do klienta, potem do hydraulika i żony. Kiedy jesteś na mieście zrób zakupy i przy okazji zatankuj i umyj auto. Nie rozkładaj tych zadań na cały dzień, jeśli możesz tego uniknąć.

Medytuj

Medytacja jest świetnym ćwiczeniem na rozwinięcie koncentracji. Jeśli potrafisz medytować, to potrafisz się skupić. Na początek spróbuj zacząć 20 minut przed pójściem spać lub po wstaniu z łóżka. Po miesiącu praktyki zaobserwujesz zmianę.


Rysunki wykonał Łukasz Ruba.


Artykuł powstał na podstawie:

[1] Cal Newport – Deep Work

[2] Farnam Street – The Art of Focus

[3] Mason Currey – Codzienne rytuały. Jak pracują wielkie umysły

[4] Wikipedia – Carl Jung

[5] Konsumpcja Internetu. VI Konferencja z cyklu “Wyzwania Nowych Mediów”

Post Generowanie czasu jest niemożliwe. Więc co nam pozostaje kiedy czujemy się zbyt zajęci? pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/generowanie-czasu/feed/ 3 1990
O priorytetach – W poszukiwaniu ukrytego czasu http://www.rafalruba.pl/priorytety/ http://www.rafalruba.pl/priorytety/#comments Wed, 15 Feb 2017 13:04:05 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1919 W istocie niewiele rzeczy w naszym życiu ma znaczenie. Niemal wszystko co nas otacza jest szumem uniemożliwiającym dostrzeżenie tych kilku ważnych spraw, na których powinniśmy skupić całą uwagę. Korzystając z jednej możliwości z definicji odrzucamy kilka innych, dlatego mówmy “nie” wszystkiemu co nieistotne, aby stworzyć w życiu miejsce na rzeczy naprawdę wspaniałe. Potrzebujemy 36 godzin... Continue reading

Post O priorytetach – W poszukiwaniu ukrytego czasu pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
W istocie niewiele rzeczy w naszym życiu ma znaczenie. Niemal wszystko co nas otacza jest szumem uniemożliwiającym dostrzeżenie tych kilku ważnych spraw, na których powinniśmy skupić całą uwagę. Korzystając z jednej możliwości z definicji odrzucamy kilka innych, dlatego mówmy “nie” wszystkiemu co nieistotne, aby stworzyć w życiu miejsce na rzeczy naprawdę wspaniałe.

Potrzebujemy 36 godzin na dobę, aby wykonać wszystkie zadania, do jakich jesteśmy zobowiązani. Dlatego każda wykonywana przez nas czynność jest na wagę złota i powinniśmy umiejętnie ustalać priorytety, w celu zmaksymalizowania własnej użyteczności.

Priorytety nie tylko pozwalają stać się produktywniejszą osobą, ale odgrywają również znaczącą rolę w sposobie postrzegania rzeczywistości. Mówiąc inaczej priorytety decydują na czym skupiamy się w życiu. Jeśli nasza codzienność jest zdezorganizowana i chaotyczna, jest to dowód na pomieszanie naszych priorytetów. Możliwe, że całkowicie błędnie określiliśmy sprawy dla nas najważniejsze, albo daliśmy pierwszeństwo zajęciom, które nam nie służą. W obu przypadkach efekt jest taki sam – dezorientacja.

Priorytety definiują każdy nasz wybór, więc jeśli chcemy wieść szczęśliwe i obfite życie, to pierwszą rzeczą jaką musimy zrobić, to zrozumieć co oznacza słowo priorytet i jak właściwie z niego korzystać.

Co oznacza słowo priorytet?

Coraz szybsze tempo życia nie tylko zmienia nasze postępowanie, ale także znaczenie słów jakimi się posługujemy. Słowo priorytet kiedyś miało inny wydźwięk niż dzisiaj. Greg McKeown w swojej książce Esencjalista, tłumaczy zaskakującą historię tej zmiany:

Słowo priorytet pojawiło się w języku angielskim w XV wieku. Oznaczało pierwszą lub najważniejszą rzecz. Pięć stuleci funkcjonowało wyłącznie w liczbie pojedynczej. Dopiero w XX wieku wymyśliliśmy liczbę mnogą i zaczęliśmy mówić o priorytetach. Wbrew logice uznaliśmy, że zmieniając słowo, możemy nagiąć rzeczywistość. W jakiś sposób mieliśmy zyskać możliwość posiadania wielu pierwszych rzeczy. Ludzie i firmy nadal nagminnie próbują to robić. Pewien przywódca opowiadał mi o swoich doświadczeniach z korporacji, w której mówiło się o pięciu priorytetach, określając je mianem „Pri-1, Pri-2, Pri-3, Pri-4 oraz Pri-5”. Można było odnieść wrażenie, że wiele rzeczy jest ważnych, ale w rzeczywistości żadna z nich nie była.Greg McKeown, Esencjalista

Określając kilka najważniejszych rzeczy do zrobienia zamieniamy “priorytety” w zwykłe zadania, pozbawiając się klarowności działania. Koncentrując się na wielu sprawach robimy małe postępy w wielu kierunkach bez zauważalnych efektów, co szybko zniechęca nas do konsekwentnego działania. Gdy jednak poświęcimy się w pełni tylko najważniejszemu zadaniu, wykorzystując całą energię do realizacji jednego priorytetu, dokonujemy znaczącego progresu.

Źródło: Esencjalista, Greg McKeown

Złodziej napadający na bank i naukowiec wykładający na uczelni, powinni pragnąć tylko jednej rzeczy, jeśli chcą osiągnąć mistrzostwo, ponieważ brak jasno określonych priorytetów skutkuje działaniem bez przekonania, które doprowadzi pierwszego do więzienia, a drugi stanie się nudnym profesorem. Duża klarowność celu wpływa na wyjątkową energię i entuzjazm, wynikającą z możliwości całkowitego skupienia się na najważniejszych rzeczach. Natomiast brak jasności w działaniu skutkuje marnotrawstwem czasu i zasobów.

Mit produktywności

Koniecznie zaś jest pamiętać o tym, że zajęcie się każdą sprawą ma także swoją wartość i miarę. Albowiem nie będziesz czuł niezadowolenia wtedy tylko, gdy będziesz się zajmował rzeczami mniejszej wagi nie więcej niż należy.Marek Aureliusz, Rozmyślania

Socjolodzy z wielu krajów udowodnili, że istnieje wyraźny związek między znacznym dobrobytem i wysokim poziomem edukacji, a powszechnym poczuciem braku czasu. Oczywiście nie mamy mniej czasu niż poprzednie pokolenia, jednak posiadamy o wiele więcej sposobów spędzania wolnego czasu. Jest tyle rzeczy, które chcielibyśmy zrobić, że doba wydaje nam się za krótka na zaspokojenie naszych pragnień.

Jeśli towarzyszą Ci podobne uczucia, to prawdopodobnie nie jest Ci obca koncepcja zarządzania czasem, gdzie podstawowe założenie jest takie, że jeśli będziesz pracował efektywniej, to zdołasz zrobić wszystko. Takie techniki zwiększają produktywność o 15-25%. Jednak, czy szybsze wykonywanie zadań naprawdę rozwiąże wszystkie Twoje problemy? Uważasz, że pracując wydajniej w końcu zapanujesz nad własnym życiem i osiągniesz spokój, którego szukasz?

Niestety robienie jak najwięcej, w jak najkrótszym czasie nie jest najlepszym sposobem zarządzania czasem. Wiele książek o rozwoju osobistym wzmacnia mit, który zachęca do tworzenia list to-do i odhaczania wszystkich zadań do wykonania. Jednak spełnione życie nie ma nic wspólnego z szybkością i wydajnością pracy. To raczej kwestia robienia właściwych rzeczy, a nie naszej produktywności.

Skupienie na rzeczach najważniejszych

Strzeż się jałowości życia wypełnionego zajęciami.Sokrates

Działanie bez myślenia jest przyczyną porażki. Dlatego musimy nieustannie zadawać sobie pytanie “Co jest dla mnie ważne?”, “Jaką JEDNĄ rzecz mogę wykonać, aby wszystko inne stało się prostsze lub niepotrzebne?”

Powyższe pytania można rozpatrywać na dwóch płaszczyznach:

Na płaszczyźnie bardziej ogólnej, zadając pytanie o rzeczy najważniejsze możemy zobaczyć szerszy obraz i określić ogólne cele. Na przykład wyznaczenie nadrzędnych celów w najważniejszych obszarach życia, jak kariera, rodzina, praca itp.

Druga płaszczyzna jest bardziej praktyczna, krótko terminowa. Pozwala skupić się na najbardziej efektywnym zadaniu, pozwalającym zrealizować większy plan. Po prostu starasz się zidentyfikować najważniejszą rzecz do zrobienia w tym momencie, która pozwoli Ci jak najszybciej osiągnąć zamierzone rezultaty. Na przykład wykonanie telefonu w celu umówienia spotkania.

Pierwsza płaszczyzna symbolizowana przez kompas pozwala znaleźć własny kierunek w życiu, druga przedstawiona jako zegar ułatwia wybranie właściwego działania. Klasyczne myślenie o produktywności zwraca uwagę tylko na jedną stronę medalu: nasze zobowiązania i cele, które możemy nazwać “zegarem naszego życia”. Natomiast często zaniedbujemy drugą stronę, “kompas naszego życia” reprezentowany przez wartości, zasady i sumienie. Kompas pozwala zachować wewnętrzną spójność, dzięki czemu możemy poświęcić się temu co ważne, niekoniecznie temu co pilne.

Do konfliktu dochodzi zawsze, gdy dostrzeżemy rozbieżność między zegarem i kompasem. Zaczynamy poświęcać się zadaniom oderwanym od naszej wizji i dalekosiężnych celów. Próbujemy zrobić coraz więcej w krótszym czasie. Jednak zmiana metod i narzędzi planowania nie zmieni zasadniczo rezultatów jakie osiągamy, ponieważ wykonywanie większej ilości rzeczy, to nie to samo co robienie rzeczy właściwych. Śmieszne jest martwienie się o prędkość jazdy zanim nie wybierzemy kierunku, czy też niepoważnym jest martwienie się o minuty, podczas gdy możemy tracić lata.

Sensowne życie nie polega na wykonywaniu wszystkich zadań z listy to-do. Chodzi raczej o zidentyfikowanie najważniejszych spraw, które mają długotrwały pozytywny wpływ na twoje szczęście. Zamiast koncentrować się na produktywności lepiej skupić się na wykonaniu najważniejszych rzeczy, których wykonanie przyczyni się do efektywniejszej pracy, a następnie uczyń z nich swój priorytet. Naucz się oceniać wszystkie działania pod kątem ważności.

Pytanie o rzeczy najważniejsze pozwala ustalić właściwe priorytety, podjąć najbardziej efektywne działanie oraz uprościć życie. Jeśli sam nie zadasz sobie trudu identyfikacji najistotniejszych spraw, ktoś zrobi to za Ciebie i zawsze będziesz na tym cierpieć.

Poznaj siebie. Co jest dla Ciebie ważne? Co determinuje Twoje wartości? Jakie zajęcia w życiu dostarczają Ci szczęścia i spełnienia? Dla większość ludzi ważnymi zajęciami są:

  • Wykonywanie wartościowej pracy
  • Spędzanie czasu z rodziną i przyjaciółmi
  • Dbanie o dzieci
  • Prace społeczne
  • Elastyczny tryb życia
  • Możliwość relaksu w weekend

Kilka punktów z powyższej listy może nie mieć dla Ciebie jakiegokolwiek znaczenia. Nie ma nic w tym złego, jedynie musisz być szczerym sam ze sobą. Na pytanie co jest dla Ciebie ważnie nie ma dobrej, czy złej odpowiedzi. Zacznij myśleć o rzeczach ważnych tylko dla Ciebie. Nie dla Twojej żony, matki, ojczyzny, tylko dla samego siebie.  Przestań myśleć co inni myślą na temat tego, co jest słuszne i dotrzyj do sedna własnych wartości. Klucz do sensownego i produktywnego życia tkwi w Tobie.

Dlaczego nie mam czasu na własne priorytety?

Wszystko, co nie jest świadomym poświęceniem się rzeczom ważnym, jest nieświadomym poświęceniem się rzeczom nieważnym.Stephen R. Covey

Zawsze jest czas na zrobienie rzeczy najważniejszych. Jeśli uważasz inaczej widocznie sam degradujesz swoje priorytety. Dowód? Zawsze znajdziesz czas:

  • Na wizytę u dentysty, kiedy boli Cię ząb
  • Dla rodziny w szpitalu
  • Na naprawę pękniętej rury z wodą

Kiedy twierdzimy, że nie uda nam się wygospodarować na coś kwadransa z około tysiąca minut, które mamy do dyspozycji każdego dnia, tak naprawdę mamy na myśli, że spędzanie czasu w taki sposób nie jest naszym priorytetem.

Nasz umysł może produkować wiele wymówek, dla których rzeczy dla Ciebie najważniejsze nie powinny znaleźć się na pierwszym miejscu. Może wydawać Ci się, że masz zbyt wiele zobowiązań, aby móc ustawić na szczycie własne potrzeby. Może czekasz na zmiany w życiu, które pozwolą Ci poświęcić się w końcu własnej pasji. Równie dobrze możesz przegrywać z własną naturą. Praktycznie wszystko przychodzi ludziom łatwiej niż działania zmierzające do realizacji wyznaczonych celów, w związku z czym wykonujesz tylko rzeczy gdzie napotykasz najmniej oporu.

Jednak prawdziwa mądrość nakazuje być szczęśliwym, a tym samym uczynić najważniejszą rzeczą w życiu własne szczęście. To nie okoliczności tworzą nasze priorytety, ale priorytety tworzą zaistniałe sytuacje. Obwinianie warunków zewnętrznych jest całkowicie wypaczonym patrzeniem na życie. W każdej chwili możesz dokonać świadomego wyboru, w którym kierunku chcesz zmierzać. Może Ci się wydawać, że otoczenie wywiera na Ciebie presję, ale prawda jest taka, że sam na siebie wywierasz nacisk, a świat zewnętrzny jest odzwierciedleniem Twojego sposobu myślenia.

Jeśli chcesz zostać bogaty, to zawsze stawiaj interesy na pierwszym miejscu. Jeśli chcesz mieć szczęśliwą rodzinę, to nigdy nie zaniedbuj najbliższych. Jeśli chcesz zostać pisarzem, to nigdy nie opuszczaj pracy nad książką. Prawdziwe priorytety oznaczają trzymanie się tego, co sobie postanowiliśmy pomimo presji z zewnątrz. Stale zmieniając swoje priorytety niczego nie osiągniesz. Dlatego trwaj przy swoim i opieraj się społecznej presji. Tylko Ty sam możesz zadbać o jak najlepsze wykorzystanie czasu, spójne z Twoimi wartościami.

Nie stawiając własnych priorytetów na pierwszym miejscu nigdy nie znajdziemy czasu na ich wykonanie. Jeśli najpierw umieścisz w słoiku piasek i wodę, to zabraknie miejsca na duże kamienie. Kiedy jednak w pierwszej kolejności włożysz do słoika kamienie, to zazwyczaj możesz wsypać piasek i wodę w wolną przestrzeń. Dlatego zacznij najpierw pracować nad Twoimi priorytetami w pierwszej kolejności. Zapychając swoje życie żwirem, nie znajdziesz miejsca na duże kamienie, symbolizujące Twoje priorytety. Powyższa analogia również sprawdza się podczas układania codziennych zajęć.  Rozpoczynając dzień od błahych spraw, nie wystarczy Ci czasu na wartościowe zadania.

Powiedz NIE nieważnym zadaniom

Doskonałość nie polega na tym, że nie można już nic dodać, ale na tym, że nie można już nic ująć.Antoine de Saint-Exupery

Tworząc listy To-Do szybko zorientujemy się, że:

  • Zawierają zbyt wiele zadań do wykonania
  • Trudno jest wybrać najważniejsze zadanie
  • Posiadamy zbyt mało czasu, by wykonać je wszystkie

Ograniczona ilość czasu i natłok zadań stawiają nas na przegranej pozycji. Taki stan rzeczy może paraliżować przed działaniem. Jednak patrząc się na stworzoną listę zadań musimy pamiętać, że:

  • Zadania na liście to-do nie są między sobą w równym stopniu ważne. Tylko niewielka część z nich przyczyni się do twojego sukcesu
  • Listy zadań mają za dużo błahych zadań do wykonania

Dwa powyższe podpunkty prowadzą nas do następującego stwierdzenia: Eliminuj nieważne zadania. Powiedzenie NIE nieistotnemu jest niezbędne jeśli chcemy skupić wysiłki na zadaniach przyczyniających się do sukcesu.

Kiedy Steve Jobs wrócił do Apple w 1997 roku zredukował liczbę produktów z 350 do zaledwie dziesięciu. Na konferencji developerów w 1997 roku wyjaśnił: „Kiedy myślisz o skupieniu, prawdopodobnie myślisz; „dobrze, skupienie to mówienie tak.” „Nie! Skupienie to mówienie nie.”

Posiadając ograniczoną ilość czasu i zasobów mów nie trywialnym sprawom, jeśli chcesz skupić energię na najważniejszym zadaniu, które musi zostać wykonane. W życiu zajmujemy się wieloma rzeczami, którymi tak naprawdę nie powinniśmy się zajmować. Większość dotykających nas spraw to nic nieznaczący szum, dlatego powinny zostać odłożone na później lub na stałe.

Eliminacja to esencja rozwoju. Udoskonalanie polega na odejmowaniu, a perfekcję odnajdujemy tam, gdzie już nie jesteśmy wstanie nic usunąć. Najbardziej efektywni ludzie rozumieją to prawo i wiedzą, że mówienie “NIE” jest kluczem do produktywnej pracy. Skoro to takie proste, dlaczego większość osób jest nieefektywna?

O ile łatwo jest podjąć decyzję między “dobrym”, a “złym”, to trudniej jest nam wybrać między “dobrym” i “najlepszym”. Tutaj ciężko o trafne wybory, stąd wzięło się popularne francuskie przysłowie: “Wrogiem najlepszego jest dobre.”

Zamiast skupić się na odhaczaniu coraz większej ilości zadań, mocno zastanówmy się co w ogóle powinno się znaleźć na liście to-do. Pamiętaj, pracując ciężej nie zrobimy więcej. Przekonanie, że możemy zrobić wszystko jest złudne. Możemy zrobić cokolwiek, ale nie wszystko. Dlatego rozważając zadania do wykonania nie zastanawiajmy się, które zrobić, ale jakie mają zostać niewykonane. Zdecyduj czego nie zrobisz.

Dobrym sposobem dążenia do perfekcji jest przypisanie jednego(i tylko jednego) priorytetu do każdego dnia. W tym dniu możemy również mieć inne zadania do wykonania, jednak wyznaczony priorytet jest zadaniem niepodlegającym negocjacji i musi zostać ukończone.

Wybierają tylko jedno główne zadanie na dany dzień w naturalny sposób zmieniasz sposób swojego myślenia i działania, zmuszając się do zorganizowania dnia pracy wokoło tej jednej sprawy. Priorytet staje się zadaniem, dookoła którego organizujesz resztę dnia, dzięki czemu posiadasz mocny punkt zaczepienia, kiedy dzień zaczyna przytłaczać Cię innymi zobowiązaniami. Pomimo zawirowań już wcześniej zdecydowałeś jakie zadanie jest dla Ciebie ważne i niepodlegające dyskusji.

Łatwo być zajętym. Wystarczy tylko zgadzać się na to co przynosi dzień. Jednak musimy przeciwstawić się sprawom niemającym wpływu na naszą pomyślność. Zastanów się czego chcesz od życia. Jaką umiejętność chcesz opanować? Jakie rzeczy są dla Ciebie najważniejsze, dookoła których budujesz swoje życie? Jaki jest Twój priorytet na dzisiaj, ustalający kierunek najbliższych działań?

Jeśli tego nie wiesz, to usiądź w cichym miejscu.

Weź głęboki oddech.

Zwróć się do wnętrza i zastanów się co jest dla Ciebie najważniejsze.

Co czujesz?


Rysunki wykonał Łukasz Ruba.


Artykuł napisany na podstawie:

[1] – Greg McKeown  – Esencjalista

[2] – Stephen R. Covey – Najpierw Rzeczy Najważniejsze

[3] – Volant – Piąty Poziom

[4] – James Clear – The Myth of Multitasking: Why Fewer Priorities Leads to Better Work

[5] – Steve Jobs – Wystąpienie na Apple Worldwide Developers Conference w 1997 roku

Post O priorytetach – W poszukiwaniu ukrytego czasu pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/priorytety/feed/ 3 1919
Jak zwiększyć produktywność odpowiednio zarządzając zainteresowaniem http://www.rafalruba.pl/jak-zwiekszyc-produktywnosc/ http://www.rafalruba.pl/jak-zwiekszyc-produktywnosc/#comments Sun, 31 Jul 2016 13:19:03 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1661 Karol Darwin od najmłodszych lat musiał sprostać bardzo trudnemu zadaniu zaspokojenia ambicji ojca. Zamożny lekarz pokładał w swoich dwóch synach duże nadzieje. Młodszy z braci Karol wydawał się mniej uzdolniony. Nie radził sobie najlepiej z greką czy łaciną. Ścisłe przedmioty takie jak algebra również nie były jego mocą stroną. Kiedy opuszczał szkołę ojciec uważał go... Continue reading

Post Jak zwiększyć produktywność odpowiednio zarządzając zainteresowaniem pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Karol Darwin od najmłodszych lat musiał sprostać bardzo trudnemu zadaniu zaspokojenia ambicji ojca. Zamożny lekarz pokładał w swoich dwóch synach duże nadzieje. Młodszy z braci Karol wydawał się mniej uzdolniony. Nie radził sobie najlepiej z greką czy łaciną. Ścisłe przedmioty takie jak algebra również nie były jego mocą stroną. Kiedy opuszczał szkołę ojciec uważał go za chłopca, stojącego pod względem intelektualnym raczej nieco poniżej przeciętnego poziomu.

Słabe wyniki w nauce nie wynikały bynajmniej z braku ambicji, ale raczej z niechęci do poznawania świata z podręczników szkolnych. Karol uwielbiał spędzać czas poznając naturę. Z pasją oddawał się polowaniom. Odbywał długie spacery, podczas których starał się poznać nazwy roślin oraz kolekcjonował rzadkie gatunki chrząszczy, muszli i minerałów. Z zamiłowaniem obserwował zachowania ptaków i skrzętnie notował różnice między nimi. Jako dziecko dziwił się, dlaczego wszyscy ludzie nie są ornitologami, skoro to tak fascynujące zajęcie.

Przeciętne osiągnięcia szkolne i nietypowe pasje, które ciężko było przełożyć na konkretny zawód, sprawiały, że ojciec coraz bardziej tracił cierpliwość do poczynań swojego syna. Pewnego dnia skierował do niego słowa, które mocno go dotknęły: “Nic cię nie obchodzi poza strzelaniem, psami i łapaniem szczurów, wstyd przyniesiesz sobie i całej rodzinie”.

Ojciec nie widząc postępów syna w nauce, zabrał piętnastoletniego Karola ze szkoły i wyprawił wraz z bratem na Uniwerytet Edynburski, gdzie miał skończyć studia lekarskie. Darwin niespecjalnie palił się do medycyny. Jeszcze przed rozpoczęciem studiów doszedł do wniosku, że ojciec pozostawi mu dość środków, aby mógł się utrzymać. Brak zamiłowania do medycyny i perspektywa dostatniego życia z rodzinnego majątku wystarczyła, aby powstrzymać go od włożenia większego wysiłku w studia.

Karol osiągał raczej kiepskie wyniki w nauce i po dwóch latach spędzonych w Edynburgu ojciec zaproponował mu posadę pastora. Obawiał się, że jego syn niczego nie osiągnie, więc wybrał dla niego karierę w Kościele, która miała zapewnić mu godziwą pensję, oraz dużo czasu na realizację własnych pasji. Jednak, aby zostać duchownym musiał ukończyć studia na którymś z angielskich uniwersytetów. Rozpoczął więc naukę w Cambridge.

Po raz kolejny musiał zmierzyć się z własną niechęcią do wiedzy teoretycznej. Nauka matematyki była dla Darwina odpychająca, głównie z powodu niemożności dopatrzenia się sensu w elementarnych zasadach algebry, oraz z powodu słabych postępów w naukach ścisłych. Przedmioty klasyczne zupełnie go nie interesowały i poza chodzeniem na kilka obowiązkowych wykładów, nie robił nic, a i na samych wykładach był tylko ciałem. Mimo wszystko Karol, zmusił się do nauki i pilnie pracując na drugim i trzecim roku studiów z trudem zdobył tytuł Bachelor of Arts [pierwszy stopień naukowy, osiągany w Anglii po zakończeniu studiów uniwersyteckich].

Studia w Cambridge jak i pobyt w Edynburgu w odczuciu Darwina, były czasem zmarnowanym. Z powodu braku zainteresowania studiami oddawał się polowaniom, konnym wycieczkom i uciechom życia w towarzystwie hulaszczej młodzieży. Karol uciekając przed nudą intensywnie rozwijał także pasje biologiczne. Żadnemu innemu zajęciu w Cambridge nie oddawał się z takim zapałem i żadne nie sprawiało mu tyle przyjemności, co zbieranie chrząszczy. Odnalazł również w sobie zapał do botaniki i zaprzyjaźnił się z profesorem Henslowem, którego wykłady bardzo cenił.

Po ukończeniu formalnej edukacji Karol udał się na letnie wakacje, które spędził zbierając chrząszcze, czytając książki i organizując krótkie wycieczki po angielskich wsiach. Pod koniec sierpnia, po powrocie do domu z krótkiej wyprawy po północnej Walii, czekał na niego list od Henslowa. Profesor polecił go na bezpłatne stanowisko przyrodnika na okręcie HMS Beagle, który miał odbyć kilkuletnią podróż dookoła świata. Zadanie Darwina miało polegać na sporządzaniu map wybrzeża Ameryki Południowej oraz zbieraniu różnych gatunków i minerałów, a następnie wysyłaniu ich na dalsze badania do Anglii.

Karol był zaskoczony tą propozycją. Nigdy wcześniej nie planował zostać przyrodnikiem, a tym bardziej wyruszyć w podróż dookoła świata. Przemyślawszy sprawę Darwin, bardzo chciał przyjąć ofertę, jednak ojciec był zdecydowanie przeciwny temu pomysłowi. Odmowę argumentował brakiem odpowiedniego wykształcenia naukowego i dyscypliny. Poza tym kilkuletnia podróż mogła uniemożliwić mu objęcie wcześniej załatwionego przez ojca stanowiska pastora.

Argumenty ojca były tak przekonywujące, że trudno było się z nimi nie zgodzić. Karol odpisał na list, odmawiając przyjęcia oferty. Jednak następnego dnia z pomocą ofiarował się wuj Darwina i razem zdołali uzyskać wielce niechętną zgodę na wyjazd. Wkrótce wszystkie formalności związane z podróżą zostały załatwione i tego samego roku statek Beagle z dwudziestodwuletnim Darwinem na pokładzie, wypłynął na pięcioletnią wyprawę badawczą, która miała zmienić jego życie.

Kilka miesięcy później statek przybił do brzegów Brazylii. Darwin większość czasu spędzał na lądzie, prowadząc badania geologiczne i zbierając próbki biologiczne. Tamtejsza różnorodność fauny i flory zachwyciła młodego przyrodnika. Podczas pracy stwierdził, że czeka go nie lada wyzwanie. Wszystkie zwierzęta i rośliny, które napotkał były niezwykłe. Jednak jego zadanie polegało na dokonaniu wyboru najciekawszych okazów i wysłaniu próbek do ojczyzny.

Karol musiał pogłębić własną wiedzę przyrodniczą, aby poradzić sobie z wyborem, co warto gromadzić, a czego nie. Podczas wielogodzinnych spacerów uważnie obserwował wszystko co napotkał i sporządzał szczegółowe notatki. Zebrane informacje musiał odpowiednio uporządkować i poddać szczegółowej analizie. Wykonywane zadania wymagały od niego tytanicznej pracy, którą wykonywał z przyjemnością. W przeciwieństwie do nauki na studiach, sporządzanie notatek z własnych obserwacji i spekulacji teoretycznych przychodziło mu z łatwością. Nuda z szkolnej ławki została zastąpiona przez nieograniczoną chęć odkrycia ogólnych praw rządzących przyrodą.

Darwin zaczynał przejawiać ambicję, której wcześniej notorycznie mu brakowało. Wielkie zamiłowanie do badań i chęć zaistnienia w świecie nauki sprawiły, że pracował z całych sił. Niegdyś nudziła go praktycznie każda praca, teraz żałował każdej zmarnowanej minuty podróży. Z listu od siostry dowiedział się, że nauczyciel Karola z Cambridge powiedział jego ojcu, że zapewne zajmie kiedyś miejsce wśród wybitnych ludzi nauki.  Zmiana, która dokonywała się w Darwinie zaczynała być coraz bardziej widoczna.

Umiłowanie do nauki stopniowo wypierało nawet największe upodobania z młodości. Darwin uwielbiał polować, dlatego sam strzelał do ptaków i zwierząt przeznaczonych do zbiorów. Przez pierwsze dwa lata podróży pasja strzelecka silnie się utrzymywała. Jednak stopniowo coraz częściej oddawał strzelbę swojemu służącemu, aż ostatecznie całkowicie mu ją oddał. Stwierdził, że obserwacja i teoretyczne spekulacje dają mu o wiele więcej przyjemności niż polowanie.

Szczegółowe obserwacje skłaniały go do formułowania zaskakujących teorii, napędzających kolejne pomysły. Powoli w jego głowie zaczęła się wyłaniać rewolucyjna teoria, której udowodnienie miało mu zająć resztę życia.

Po blisko pięciu latach na morzu statek Beagle powrócił do Anglii. Darwin po podróży zamieszkał w Londynie, gdzie przebywał aż do czasu małżeństwa. Był to bardzo pracowity okres dla młodego naukowca. W ciągu dwóch lat ukończył „Dziennik”, przedstawił wiele prac Towarzystwu Geologicznemu i zaczął opracowywać “Geological Observation”. Podobny poziom pracowitości utrzymywał przez resztę życia, ponieważ myślenie o przyrodzie nigdy go nie nużyło.

Po ślubie wyprowadził się na wieś i ułożył życie w taki sposób, aby jak najmniej rzeczy odrywało go od pracy. Z dala od rozrywek i towarzystwa Karol Darwin przez następnych dwadzieścia lat cierpliwie pracował nad teorią ewolucji, która miała wstrząsnąć światem.

Produktywność Geniusza

To, co kochamy, kształtuje nas i nadaje nam formę.Johann Wolfgang von Goethe

Każdy z nas jest wyjątkowy. Jednym z przejawów naszej wyjątkowości są wrodzone preferencje wobec określonych zajęć, czy obszarów wiedzy, które chcemy zgłębić. U podstaw pracowitości nie leży talent, czy geniusz, ale nieodparta chęć uczenia się i głęboka więź z daną dziedziną studiów, która zapisana jest w naszych genach. Odkrycie tego wrodzonego powołania jest kluczem do rozwinięcia naszego potencjału.

Karol Darwin podczas podróży na statku Beagle odkrył to głębokie i silne upodobanie do konkretnego zagadnienia, które towarzyszyło mu zawsze, jako dziecięca pasja zbierania chrząszczy. Gdyby odrzucił propozycję wyprawy i został pastorem, jego wrodzony geniusz prawdopodobnie nigdy by się nie rozwinął. Miłość do przyrody, a wraz z nią zapał do pracy, umarłaby pod naporem codziennych obowiązków.

Jednak tak się nie stało. Darwin z osoby, która w latach szkolnych nie rokowała najlepiej, stał się intelektualnym gigantem, a jego umysł przeobraził się w maszynę do przerabiania wielkich zbiorów faktów na ogólne prawa przyrody. Po wpadnięciu na teorię ewolucji, wykazał się nieskończoną cierpliwością i pracowitością, zmuszając się do niebywałego wysiłku umysłowego.

Wielka fascynacja do tworzącej się w jego głowie teorii pozwoliła mu przebrnąć przez dwudziestoletni okres prac oraz przezwyciężyć chwile słabości i zwątpienia. Darwin wykazał się nadludzką wytrwałość w pracy nad dziełem swojego życia. Nigdy nie przestał gromadzić faktów dotyczących powstawania gatunków i robił to nawet wtedy, gdy choroba nie pozwalała mu na nic innego. Pasja sprawiała, że nie był świadom wykonywanej pracy.

Nuda zabójcą produktywności

Z obserwacji może nam się wydawać, że Geniusze są z natury leniwi i odczuwają wyjątkową niechęć do pracy. Pogląd ten nie jest prawdziwy. Wybitni ludzie oczywiście odczuwają awersję do pracy, ale jedynie takiej jaka przypadła w udziale ich rodzicom. Ojciec chętnie widział Karola w roli lekarze, a w ostateczności pastora, jednak żadne z tych zajęć go nie interesowało. Dlatego analizując lata studenckie Darwina, można dojść do wniosku, że nie grzeszył pracowitością.

Podróżując na statku Beagle, Karol wstąpił na ścieżkę kariery, która wydobyła jego naturalne skłonności. Od czasu kiedy zaczął myśleć nad teorią ewolucji, jego wytrwałość i produktywność stała się tak duża, że nawet najbardziej zapracowani ludzi wydawali się przy nim zwykłymi obibokami.

Wiele osób, wybierając własną ścieżkę kariery kieruje się radami kolegów i rodziny, obierając jako główne kryterium wyboru względy finansowe. Jednak często podążają za głosem rozsądku odrywają się od własnego potencjału kreatywnego. Prędzej czy później brak zainteresowania daje o sobie znać. Praca staje się nudna i mechaniczna, a jedyną rzeczą, o której zaczyna się myśleć jest rozrywka. Ogarniająca obojętność sprawia, że odniesienie sukcesu w życiu staje się coraz bardziej nierealne, potęgując uczucie frustracji i przygnębienia.

Geniusze nie wykonują swojej pracy ze znudzeniem i to właśnie odróżnia ich od zwykłych ludzi. Potrafią wznieść się na wyżyny produktywności, ponieważ praca jest dla nich niczym zabawa. Intensywność ich zainteresowań jest tak wielka, że potrafią osiągnąć niebywały poziom koncentracji i zaangażowania, niedostępny dla zwykłej osoby.

Kiedy człowieka dopada nuda jego umysł zamyka się i w efekcie nabiera biernego podejścia do życia. Wewnętrzna monotonia, którą wtedy odczuwa, zabija w nim pasję i chęć do pracy. Darwin swoim potężnym zainteresowaniem teorią doboru naturalnego, nigdy nie pozwolił znudzeniu dojść do głosu. To właśnie odnalezienie wewnętrznego powołania, które wyzwoliło w nim ogromną pasję, pozwoliło mu wspiąć się na wyżyny własnych możliwości, i sformułować jedną z najbardziej wyrafinowanych teorii naukowych w dziejach ludzkości.

Zainteresowanie kluczem do efektywnej pracy

Kluczem do produktywności i konsekwencji w każdej pracy kreatywnej jest znalezienie sposobu na utrzymanie przez cały czas zainteresowania na najwyższym poziomie. Jeśli zainteresowanie jest wystarczająco silne, to zmęczenie fizyczne, jak i psychiczne nie będzie miało dla nas większego znaczenia. W większości przypadków to właśnie spadek zainteresowania wykonywanym zadaniem, a nie zmęczenie, powoduje, że przestajemy nad czymś pracować.

Zjawisko to można przedstawić na wykresie za pomocą dwóch krzywych. Pierwsza krzywa reprezentuje zainteresowanie i wraz z postępem prac nieregularnie maleje lub rośnie. Zazwyczaj rozpoczynamy zadanie z wysokim zainteresowaniem, które z czasem maleje. Druga krzywa przedstawia zmęczenie i praktycznie zawsze stopniowo wzrasta. Miejsce przecięcia się tych dwóch krzywych to moment, w którym normalnie przerywamy pracę.

produktywnosc_zmeczenie_a_zainteresowanie

Umiejętne przekierowanie oporu

Praca nad zadaniem przez dłuższy czas wymaga umiejętnego przesunięcia w daleką przyszłość punktu przecięcia krzywych. Możemy tego dokonać zmieniając temat na inny, lub zmieniając zadanie w ramach jednego projektu. W ten sposób wzmocnimy zainteresowanie w taki sposób, aby nie spadło poniżej krzywej zmęczenia.

jak zwiększyć produktywność odpowiednio zarządzając zainteresowaniem

Analizując produktywność jako problem utrzymania zainteresowania na wysokim poziomie przez długi czas, wyciąga się bardzo interesujący wniosek. Wydajność nie jest kwestią organizacji pracy lub eliminacji zakłóceń mogących rozpraszać nas podczas wykonywania zadania, ale raczej jest to umiejętność przekierowania wewnętrznego oporu.

Jeśli projekt, który mamy wykonać jest nudny i trudny, podczas jego realizacji ciągle będziemy myśleć o szybkich przyjemnościach. Co chwile będziemy przerywać prace na przeglądanie Facebooka, czy pogawędkę ze znajomym.

Narastające zmęczenie i brak zainteresowania wykonywanym zajęciem generują ból twórczy, którego nie będziemy wstanie przezwyciężyć. Możemy wtedy odczuwać pragnienie oglądania telewizji całymi godzinami lub nagłą potrzebę posprzątania mieszkania tylko po to, by nie musieć robić czegoś co sprawia nam jakikolwiek dyskomfort. Ludzie posiadają fobię przed bólem. Siedzenie nad nudną książką, czy uczenie się nieciekawego przedmiotu jest bolesne i na wszelkie sposoby próbują od tego uciec.

Człowiek w swej naturze robi tylko te rzeczy gdzie napotyka najmniej oporu i robi ich najwięcej w życiu. Właśnie, dlatego nie powinniśmy działać wbrew naturze, ale działać razem z nią, aby osiągnąć sukces.

Kiedy zwlekamy z pracą lub chcemy porzucić aktualnie wykonywane zajęcie i zacząć przeglądać Internet, musimy mieć przygotowany zestaw produktywnych zadań pobocznych, który jesteśmy wstanie wykonać bez oporu. Realizację zadań z takiej listy można nazwać komfortowym bólem, który pozwala nam utrzymać wydajność nawet w okresach znużenia i zmęczenia.

Użycie siły woli

Heroizm to po prostu wytrzymanie jeszcze jednej chwili dłużej.Wilfried Thomason Grenfell

Istnieje również drugi sposób, pozwalający dalej pracować pomimo spadku zainteresowania. Wymaga on jednak użycia siły woli. Kiedy zainteresowanie spadnie poniżej krzywej zmęczenia, możemy zdobyć się na wysiłek i z uporem kontynuować pracę, mając nadzieję, że krzywa zainteresowania zacznie za jakiś czas z powrotem wznosić się w górę.

sila_woli

W chwilach zmęczenia postanowienie poświęcenia jeszcze kilku minut dłużej na prace, może pomóc nam przetrwać wiele podobnych kryzysów i pomimo wyczerpania kontynuować zadanie.

Trzeba jednak pamiętać, że samodyscyplina jest męcząca, a umiejętne korzystanie z siły woli jest trudne i tylko nielicznym ludziom udaje się to robić z sukcesem. Normalny człowiek przy pierwszych trudnościach porzuca pracę, ponieważ negatywne emocje zwykle są silniejsze.

Mądrzejszym rozwiązaniem jest stworzenie listy małych produktywnych zadań pobocznych, do której możemy zawsze wrócić w chwilach kryzysu. Taka lista uchroni nas przed uciekaniem w miłe i bezproduktywne zajęcia, kiedy najdzie nas pokusa przerwania pracy.


Artykuł napisany na podstawie:

[1] Karol Darwin – Autobiografia

[2] Henry Hazlitt – Siła Woli

[3] Robert Greene – Jak zostać mistrzem. Trening Doskonałości

[4] Łukasz Ruba – Rysunki

Post Jak zwiększyć produktywność odpowiednio zarządzając zainteresowaniem pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/jak-zwiekszyc-produktywnosc/feed/ 2 1661
Szczęście jako wynik prawidłowego zarządzania uwagą i otoczeniem http://www.rafalruba.pl/szczescie/ http://www.rafalruba.pl/szczescie/#comments Sat, 21 May 2016 09:25:55 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1505 Osiągnięcie szczęścia jest jednym z najważniejszych, o ile nie głównym celem w życiu człowieka. Pochłonięci codziennymi problemami zapominamy, że troszcząc się o spłatę kredytu, powinniśmy robić to samo ze szczęściem. Codzienne problemy sprawiają, że bycie szczęśliwym schodzi na dalszy plan i trafia na listę do zrobienia w dalszej nieokreślonej przyszłości. Mimo wszystko osiągnięcie szczęścia powinno... Continue reading

Post Szczęście jako wynik prawidłowego zarządzania uwagą i otoczeniem pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Osiągnięcie szczęścia jest jednym z najważniejszych, o ile nie głównym celem w życiu człowieka. Pochłonięci codziennymi problemami zapominamy, że troszcząc się o spłatę kredytu, powinniśmy robić to samo ze szczęściem.

Codzienne problemy sprawiają, że bycie szczęśliwym schodzi na dalszy plan i trafia na listę do zrobienia w dalszej nieokreślonej przyszłości. Mimo wszystko osiągnięcie szczęścia powinno być Twoim priorytetem, ponieważ to najlepszy sposób, aby osiągnąć inne cele.

Odkładając szczęście na potem z nadzieją, że dzisiejsze niewygody i poświęcenie nadrobimy innym razem popełniamy wielki błąd. Szczęście jest wynikiem spędzania przez nas czasu w określony sposób, więc jeśli szczęście jest związane z czasem, to tak jak czasu, nie da się odzyskać radosnych chwil.

Pozostając w nieudanym związku, niesatysfakcjonującej pracy lub oddając się płytkim rozrywkom przynoszącym uczucie ulgi, ale nie spełnienia, pozbawiamy się możliwości wykorzystania życia w bardziej konstruktywny sposób.

Stracone szczęście jest stracone na zawsze i jest to kolejny powód, dla którego trzeba troszczyć się o szczęście w chwili obecnej.

Kolejną sprawą jest to, jak postrzegamy własne szczęście. Mamy skłonność do skupiania się na poszczególnych wydarzeniach z życia i na ich podstawie wyciągania wniosków na temat zadowolenia z własnej sytuacji. Natomiast, tym co tak naprawdę ma dla nas znaczenie jest ogół szczęścia, którego doświadczyliśmy na przestrzeni całego życia.

Średnia szczęścia

Średnia szczęścia na wykresie jest zobrazowaniem doświadczenia, które jest ważniejsze niż ocena. Jeśli uśrednimy poziom szczęście z dłuższego odcinka czasu okazuje się, że jesteśmy w życiu bardziej szczęśliwsi niż wtedy, kiedy skupiamy się na jednym negatywnym wydarzeniu i przez jego pryzmat zaniedbujemy wszystkie szczęśliwe chwile jakich doświadczyliśmy. Możemy być bardzo zadowoleni z własnej pracy, lecz po kłótni z szefem nasza ogólna ocena może zostać zniekształcona poprzez negatywne wydarzenie i pod wpływem emocji zwolnimy się z pracy, podczas gdy tak naprawdę było nam w niej bardzo dobrze.

Ważny jest ogół szczęścia, którego doświadczamy, a nie poszczególne wydarzenia z życia.

  • Na szczęście powinno patrzeć się całościowo, główny nacisk kładąc na doświadczenie, które przypomina kamerę rejestrującą szerszą perspektywę czasową.
  • Osądy w danym momencie nie powinny być brane pod uwagę jeśli chodzi o ogół naszego szczęścia. Ocena sytuacji przypomina aparat fotograficzny uwieczniający pewien punkt na osi czasu odizolowany od reszty zdarzeń. Patrząc się na zdjęcie o pozytywnym lub negatywnym charakterze skupiamy się tylko na tym odczuciu, pomijając znaczące szczegóły, które byłyby pomocne w bardziej obiektywnej ocenie szczęścia.

Ciekawą kwestią do rozważenia jest to, co tak właściwie sprawia, że jesteśmy w danej chwili szczęśliwi lub nie. Aby odpowiedzieć na tak postawione pytanie, potrzebujemy definicji, która wyjaśniłaby czym tak właściwie jest szczęście.

Definicja szczęścia

Hedoniści utrzymują, że jedyną rzeczą, która ostatecznie się liczy, jest przyjemność prowadząca do szczęścia. Jednak taki sposób myślenia nie uwzględnia zdarzeń w życiu, które cieszą nas pomimo, że nie są przyjemne. Dobrym przykładem jest posiadanie dziecka. Opieka nad niemowlakiem jest mało przyjemna, z powodu wysiłku i odpowiedzialności jakich wymaga wychowanie bezbronnego człowieka, lecz niesie dużo celowości, która sprawia, że mimo poniesionego trudu jesteśmy szczęśliwi.

To celowość sprawia, że zajęcia takie jak opieka nad dzieckiem, czy praca zarobkowa przynoszą szczęście w sposób, na który byśmy nie zwrócili uwagi, gdyby jedynym kryterium oceny była przyjemność.

Heraklit dostrzegał w harmonii wszechświata pary przeciwieństw, które się wzajemnie uzupełniają i nie mogą bez siebie istnieć. Również ogólny obraz szczęścia składa się z dwóch par przeciwieństw jakimi są przyjemność i cierpienie oraz celowość i bezsens. Dlatego, aby być w pełni szczęśliwym musisz doświadczyć zarówno przyjemności jak i celowości, które składają się na spełnione życie.

Dodając do hedonizmu celowość, otrzymamy pojęcie uczuciowego hedonizmu, który mówi, że jedynie co się ostatecznie liczy w życiu to przyjemność i poczucie celowości.

Teraz możemy skonstruować definicję szczęścia, które brzmi następująco:

Szczęście to doświadczenie przyjemności i celowości w kontekście upływu czasu.

Z powyższego wynika, że uszczęśliwiają nas zajęcia:

  • Mało przyjemne, ale wnoszące dużo celowości np. posiadanie dzieci, czy praca zarobkowa.
  • Przyjemne, ale bezcelowe – słuchanie muzyki, czy różnego rodzaju gry.
  • Przyjemne oraz celowe niosące najwięcej szczęścia. Dla mnie takim czasem jest praca nad rozwojem bloga oraz spędzanie wspólnych chwil z moją dziewczyną.

Osiągnięcie maksymalnego szczęścia wiąże się ze znalezieniem optymalnej równowagi pomiędzy przyjemnością a celowością działań. Taka równowaga dla każdego będzie oznaczać coś innego. Dlatego ludzi można podzielić na:

  • Osoby zrównoważone, dla których przyjemność i celowość jest równie ważna.
  • Motory celowości – głównym składnikiem szczęścia takich osób jest poczucie celowości w tym co robią.
  • Maszyny do odbioru przyjemności – najważniejsza dla szczęścia jest przyjemność.

Na nasze szczęście mają wpływ nie tylko osobiste preferencje odnośnie proporcji przyjemności i celowości, które są dla nas optymalne, ale także okoliczności zewnętrzne, wymuszające przystosowanie postępowania do potrzeby chwili.

  • Oglądając seriale podczas sesji egzaminacyjnej będziemy nieszczęśliwi – pomimo dostarczenia przyjemności – ponieważ powinniśmy się uczyć.
  • Biorąc zaległe obowiązki z pracy razem ze sobą na upragnione wakacje popsujemy sobie tylko humor.

Dlatego pragnąc osiągnąć największy poziom szczęścia, powinniśmy postępować celowo lub przyjemnie w zależności od tego, czego wymagają od nas zaistniałe okoliczności.

Ogólnie w życiu mało jest zajęć niosących zarówno dużo przyjemności jak i celowości. Na co dzień zajęcia bardziej celowe jak i bardziej przyjemne raczej nieustanie się przeplatają. Dlatego po pracy ludzie preferują oglądanie seriali, aby tym samym zrównoważyć celowość i przyjemność w danym dniu. Można więc stwierdzić, że życie to nie handel obecnego szczęścia za późniejsze szczęście, ale raczej handel celowości i przyjemności w różnych momentach i proporcjach.

średnia szczęścia w czasieTo czy zajęcie jest celowe czy przyjemne zależy od nakierowania uwagi, która pozwala skupić się na wybranych aspektach aktualnie wykonywanej czynności. Możesz skupić się na przyjemności i celowości płynącej z nowego doświadczenia, gdy będzie pozytywne np. czytanie ciekawej i wartościowej książki. Natomiast w każdym nudnym lub negatywnym doświadczeniu możesz znaleźć celowość np. Czytając nudną lekturę, ćwiczysz koncentrację.

Szczęście oznacza zwracanie uwagi na to, co czyni nas szczęśliwymi i ignorowanie tego co nas unieszczęśliwia. Natomiast nieszczęście wynika ze skupiania się na niewłaściwych rzeczach.

Podsumowując cały powyższy wywód, szczęście sprowadza się do prawidłowego zarządzania uwagą.

Fabryka szczęścia

Twoje szczęście nie zależy tylko od tego co się z Tobą dzieje, lecz również od tego jakim człowiekiem jesteś. Nasza osobowość determinuje to jak zareagujemy na wygraną w lotto oraz na śmierć żony. U różnych ludzi oba wydarzenia mogą wywołać skrajne odczucia. Po śmierci żony, ktoś może chodzić przez kilka lat w żałobie, a inny westchnie z ulgą. Wygrywając milion możemy się cieszyć z wygranej lub martwić się na zapas, czy nie przybędzie nam nowych “przyjaciół”.

Ujmując to inaczej, źródłem szczęścia nie są wydarzenia oraz aktualnie wykonywane czynności, ale to na czym skupiamy uwagę. Można dla przyjemności oglądać telewizję, ale myśleć w tym czasie zupełnie o czymś innym. Natomiast okoliczności z życia mogą wpłynąć na nasze szczęście w znacznym lub niewielkim stopniu, w zależności od tego ile poświęcimy uwagi okolicznościom zewnętrznym.

Uwaga spaja nasze życie w jedną całość, ponieważ odpowiedzialna jest za wszystko co robimy i jak się czujemy. Dlatego umiejętne zarządzanie ograniczonymi zasobami uwagi jest kluczowa dla szczęścia.

Szczęście jakie człowiek jest wstanie wytworzyć za pomocą alokacji uwagi można przyrównać do procesu produkcyjnego w fabryce.

produkcja szczęścia, a alokacja uwagi

Z analogii, w której szczęście jest efektem końcowym procesu produkcyjnego można wysnuć znaczące wnioski:

1. Jakość surowców jest ważna, ale najważniejszym czynnikiem dla efektu końcowego jest proces produkcyjny.

Umiejętność koncentracji jest najważniejsza w procesie produkcji szczęścia. Prawidłowo kierowana uwaga oraz nie rozpraszanie się podczas pracy, spotkania z przyjaciółmi, seksu, czy jedzenia jest jednym z podstawowych i najważniejszych warunków szczęścia.

2. Jeśli proces produkcyjny jest nieefektywny, dostarczenie większej ilości surowców nie poprawi efektu końcowego, a dodatkowe zasoby zostaną tylko zmarnowane.

Nie zwiększymy produkcji jeśli dodatkowe zasoby wykorzystamy tak nieefektywnie, że ich znaczenie dla efektu końcowego będzie marginalne. Jeśli będziesz miał więcej czasu, pieniędzy lub Twój stan zdrowia się polepszy, to nie staniesz się szczęśliwszy jeśli nie potrafisz cieszyć się z poprzedniego stanu rzeczy, pomimo, że z obiektywnego punktu widzenia Twoje wcześniejsze położenie życiowe było zadowalające.

3. Udoskonalając proces produkcyjny do perfekcji jesteśmy wstanie z małej ilości zasobów lub słabej jakości materiałów wyprodukować dobry produkt.

Perfekcyjnie alokując uwagę będziesz wstanie ze zwykłego obiadu, wyprodukować relatywnie dużo szczęścia, natomiast utrata pracy będzie wpływać na Ciebie znacznie mniej negatywnie lub wcale się tym nie przejmiesz.

4. Proces produkcyjny, to rzadkie dobro. Uwaga jest fabryką posiadającą tylko jedną linię produkcyjną. Wytwarzając jeden produkt, nie jest wstanie w tym samym czasie produkować innego produktu, który mógłby być mniej lub bardziej dochodowy.

Szczęście a uwaga

Jadąc autobusem i czytając książkę jesteśmy tylko wstanie alokować uwagę na czytaniu, natomiast świat na zewnątrz mija nam niezauważenie.

Uwaga stanowi rzadkie dobro, ponieważ poświęcając uwagę jednej rzeczy, nie jesteś wstanie w tym samym czasie skupić się na innej.

Korzystanie z zasobów koncentracji podlega ograniczeniom, dlatego powinniśmy rozsądnie dysponować uwagą, bo podobnie jak czas czy pieniądze jest cennym i limitowanym dobrem.

Skoro już wiemy, że najważniejsza dla naszego szczęścia jest efektywna alokacja uwagi, a uwaga stanowi bardzo cenne i rzadkie dobro, musimy jeszcze dowiedzieć się z jakich elementów składa się ludzka uwaga.

Świadoma i nieświadoma uwaga

Wszystko zależy od tego, w jakim otoczeniu i środowisku człowiek przebywa. Środowisko – to wszystko, sam człowiek jest niczym.Fiodor Dostojewski, Zbrodnia i kara

Większość procesów w umyśle dzieje się w sposób nieświadomy. Nie musimy się nad nimi zastanawiać, dzieją się same. W związku z tym musimy rozróżnić dwa rodzaje uwagi – świadomą i nieświadomą.

  • Świadoma uwaga występuje wtedy, kiedy jesteś świadomy gdzie kierujesz swoją uwagę.
  • Nieświadoma uwaga obejmuje wszystkie procesy myślowe zachodzące bez udziału świadomości.

Nieświadoma uwaga nie alokuje się w żaden sensowny sposób, tylko błąka się po otoczeniu, w którym przebywamy. Choć nie jesteśmy wstanie nieświadomej uwagi kontrolować świadomym umysłem, to jednak możemy świadomie wybrać środowisko, poprzez które będziemy działać na nieświadomość.

uwaga świadoma nieświadoma

Dlaczego niezwykle ważne dla naszego szczęścia jest dbanie o świadomy wybór środowiska, w którym żyjemy?

Tak naprawdę wszyscy jesteśmy wytworem środowiska, w którym przebywamy, a wpływ naszych świadomych wyborów jest wielce przeceniany. Ogólnie ludzie mają błędne przekonanie odnośnie własnej odporności na okoliczności zewnętrzne. Środowisko silnie na nas oddziałuje i ciężko się temu przeciwstawić.

Nawet jeśli świadomie chcesz wyróżniać się od otoczenia, to i tak nieświadomie pragniesz dostosować się do ludzi w koło. Pragniesz być takim, jakim ludzie chcą żebyś się stał i będziesz robił to, co inni chcą, żebyś robił.

Aby unaocznić siłę nieświadomości wystarczy wspomnieć, że:

  • Tylko 25% naszych zachowań wynika z świadomych zamiarów.
  • 75% naszych zachowań wynika ze środowiska i zaistniałych okoliczności.

Dlatego otoczenie, w którym przebywasz będzie silnie programowało Twoje normy szczęścia. Obserwując innych ludzi będziesz wysnuwał wnioski czym szczęście jest, a czym nie.

  • Przebywając z ludźmi, którzy prowadzą bujne życie wirtualne, zaczniesz odbierać szczęście jako synonim dużej ilości lajków na Facebooku.
  • Przebywając w śród zamożnych ludzi, szczęściem dla Ciebie będzie duża ilość pieniędzy i odpowiedzialna praca.
  • Przebywając czas z imprezowiczami, dobra zabawa stanie się dla Ciebie najlepszą drogą do szczęścia.

Gdy wiesz w jaki sposób środowisko wpływa na Twoje oceny wartościujące życie, możesz świadomie zmienić konfigurację norm szczęścia na bardziej konstruktywne dla Ciebie.

Powyższych przykładów wpływu środowiska na nasze szczęście można mnożyć bez końca. Również w najbardziej podstawowej komórce społecznej, jaką jest rodzina tworząca najbliższe środowisko człowieka, występują wewnętrzne odziaływania.

W rodzinie wpływ poszczególnych jej członków jest bardzo silny. Udowodniono, że nastroje członków rodziny są ze sobą ściśle skorelowane i jeśli jeden członek rodziny jest nieszczęśliwy, to reszta też będzie nieszczęśliwa. Dlatego warto zadbać o szczęście wszystkich członków rodziny, a jeśli jesteś dzieckiem toksycznych rodziców, powinieneś jak najszybciej się uniezależnić, gdyż osiągnięcie szczęścia w nieszczęśliwej rodzinie jest praktycznie niemożliwe.

Jeśli w osiągnięciu szczęścia niezbędne jest prawidłowa alokacja uwagi, to na drodze do szczęścia stawać będą rozproszenie oraz niewłaściwa alokacja uwagi.

Dlaczego nie jesteśmy szczęśliwi?

Szczęście nie jest rzeczą łatwą: trudno je znaleźć w sobie, a nie sposób gdzie indziej.Chamfort

W pełnym doświadczaniu szczęścia przeszkadza rozproszenie, uniemożliwiające całkowite skoncentrowanie się na przeżywaniu życia. Natomiast niewłaściwa alokacja uwagi jest jak nietrafiona inwestycja, która mając w naszej ocenie przynieść zadowalający zysk wygenerowała straty.

Rozproszenie i niewłaściwa alokacja uwagi są dziurami w życiu, przez które przecieka szczęście, dlatego powinno się je jak najszybciej uszczelnić.

Rozproszenie

Rozproszenie jest złodziejem uwagi, nad którym powinieneś panować, poprzez wznoszenie barier niedopuszczających do dekoncentracji. Przeanalizujmy 2 rodzaje rozproszenia – mentalnego i fizycznego – destrukcyjnie działających na szczęście.

Uciekanie myślami

Bez wątpienia nasz poziom szczęścia maleje, kiedy uciekamy myślami gdzieś, gdzie jest gorzej niż w chwili obecnej, na przykład w środku spotkania martwimy się wynikami badań lekarskich. Z drugiej strony, choć to zdumiewające, badania wskazują, że poziom szczęścia obniża się również kiedy natrętne myśli są pozytywne – uciekamy myślami podczas spotkania w milsze miejsce, wyobrażając sobie egzotyczne wakacje.

Prawie wszystkie natrętne myśli jakie nas dręczą są negatywne i na ogół dotyczą tego, co się jeszcze nie stało lub się już wydarzyło. Za to prawie nigdy nie mamy powodu martwić się o to co się dzieje tu i teraz. Jeśli w chwili obecnej doświadczamy szczęścia i znikomej ilości bólu, to jest to przekonywujący argument, za tym żeby żyć w teraźniejszości.

Chronić się przed natrętnymi myślami możemy poprzez:

  • Medytację – ćwiczy umysł w trwaniu tu i teraz, oraz trzyma niechciane myśli w dyscyplinie.
  • Tworzenie listy zmartwień – chcąc powstrzymać umysł od błądzenia, można spisać listę zmartwień i zidentyfikować troski, które są od nas niezależna, a z którymi możemy coś zrobić. W ten sposób przestaniemy zamartwiać się rzeczami, na które nie mamy wpływu.
  • Unikania nierozwiązanych spraw – niepewność związana ze sprawami, które nie doczekały się rozwiązania sprawia, że martwisz się tym co się stanie. Nie jesteś wtedy wstanie zaplanować i zarządzać zadaniami, a czarne myśli pochłaniają całą Twoją uwagę.
  • Telefon do przyjaciela – gdy zaczynamy martwić się, zadzwońmy do dobrego znajomego lub rodziny, którzy skutecznie odciągną nas od czarnych myśli.
  • Podejmowanie ryzyka – jesteśmy bardziej skłonni żałować, że czegoś nie zrobiliśmy, niż że coś zrobiliśmy. Dlatego podejmuj ryzyko, bo żal może skutecznie odciągnąć Cię od innych ważniejszych rzeczy.
  • Doświadczanie czegoś nowego – nowe doświadczenia mogą załagodzić natrętne myśli. U ludzi robiących stale coś nowego prawdopodobieństwo pojawienia się natrętnych myśli jest bardzo małe.

Wielozadaniowość

W dobie globalnej sieci, gdzie jesteśmy nieustannie rozpraszani komunikatami na portalach społecznościowych i skrzynce pocztowej, wykonanie jednej czynności w skupieniu staje się sprawą niebywale trudną.

Przerwawszy pracę nad zadaniem, aby przeglądnąć Facebooka lub odpisać na smsa, przeskakujemy uwagą z jednego zadania na drugie, żadnemu nie poświęcając się w pełni. Wielozadaniowość jest szkodliwa, bo wiąże się z kosztami dostawczymi. Koszt dostawczy to ilość uważności potrzebnej do przejścia z jednego zadania do drugiego. Przełączanie się pomiędzy zadaniami sprawia, że zużywamy energię uważności, której poziom jest odpowiedzialny za stopień naszej koncentracji. Częste przeskakiwanie z jednego zadania na drugie, powoduje szybkie kurczenie się zasobów uważności i coraz trudniej skupić się nam na zajęciu, które musimy wykonać.

Skoro maksimum szczęścia można osiągnąć tylko wtedy, kiedy optymalnie alokujemy uwagę, to w takim razie wielozadaniowość obniża nasze poczucie szczęścia, gdyż poświęcamy czynnościom jedynie ograniczone zasoby uwagi.

Najskuteczniejszym sposobem, aby uchronić się przed wielozadaniowością jest pracowanie offline, kiedy to tylko możliwe. Tylko odcinając dostęp od Internetu i wyłączając telefon jesteśmy wstanie odciąć się od zewnętrznych rozpraszających bodźców i w skupieniu zajmować się realizacją priorytetów.

Rozproszenie można podzielić na wewnętrzne i zewnętrzne, dlatego musimy chronić się przed:

  • uciekaniem myślami
  • wielozadaniowością

Stawiając skuteczne bariery utrudniające własnej osobie zajmowanie się zbyt wieloma zadaniami naraz oraz wypracowując metody, które zniwelują uciekanie myślami i ułatwią skupienie się na chili obecnej, będziemy wstanie skutecznie przeciwdziałać dekoncentracji, uniemożliwiającej osiągnięcie pełni szczęścia.

Błędna alokacja uwagi

Podstawowym błędem, który sprawia, że nie jesteśmy szczęśliwi, tak jak byśmy mogli, jest to, że niewłaściwie alokujemy uwagę. Skupiamy się na nieodpowiednich rzeczach, które w zamyśle miały nas uszczęśliwić, lecz w ostateczności gorzko się rozczarowaliśmy.

Błędne pragnienia

Angażujemy się w błędne pragnienia, które miały nas uszczęśliwić, ale po osiągnięciu wyznaczonego celu wcale tego nie zrobiły.

Rodzice z klasy średniej mają obsesję na punkcie sukcesów szkolnych swoich dzieci. Troskliwie pilnują edukacji własnych pociech mając nadzieje, że w przyszłości dostaną się na prestiżową uczelnie, a solidna edukacja pozwoli wieść im szczęśliwy i dostatni byt. W praktyce taki tok rozumowania, rzadko sprawia, że dzieci są zadowolone w dorosłym życiu.

Myślimy, że dobre wykształcenie jest synonimem dobrych zarobków, a więcej pieniędzy jest równoznaczne z większą ilością szczęścia. To prawda, że pieniądze mają znaczenie gdy jesteśmy biedni, lecz ich wpływ na szczęście maleje wraz z każdą zarobioną złotówką.

szczęście a pieniądze

Jeśli wzbogacenie się nie jest Twoim głównym celem, to lepiej nie poświęcać zbyt dużej ilości uwagi pieniądzom, kiedy posiadamy ich na tyle, że pokrywają wszystkie wydatki i nie odczuwamy namacalnie braku gotówki.

Pieniądze są ważne tylko wtedy, kiedy liczy się każdy grosz.

Mimo wszystko motywacja odniesienia sukcesu jest naturalna, dlatego kształcimy się i rozwijamy zawodowo. Jednak każdy sukces wymaga poświęceń. Wraz ze wzrostem zarobków, mamy mniej czasu na inne zajęcia, jak wypoczynek, sen czy zabawę z dziećmi, co negatywnie wpływa na szczęście.

optimum szczęścia

Dlatego musimy się zastanowić czy sukcesy w pracy, nie będą okupione zdrowiem i relacjami osobistymi. Nikt nie chciałby po 20 latach ciężkiej pracy i poświęceń stwierdzić, że zarobione pieniądze nie przyniosły upragnionego szczęścia, a w pogoni za bogactwem zgubiło się coś o wiele cenniejszego, czego nie byliśmy świadomi.

Błędne przekonania

Radowała mnie moja własna natura, a wiemy wszyscy, że na tym właśnie polega szczęście.Albert Camus

Praktycznie zawsze przeceniamy własne możliwości i mamy wybujałe wyobrażenia na temat tego kim jesteśmy. W rzeczywistości nie jesteśmy tak atrakcyjni, inteligentni czy wysportowani jak sądzimy. Rozbieżność pomiędzy naszymi wyobrażeniami a stanem faktycznym sprawia, że trudno zaakceptować nam prawdę i jesteśmy nieszczęśliwi.

Wyidealizowany obraz własnej osoby generuje nadmierne oczekiwania względem życia, bo porównujemy się z fikcją we własnej głowie, a nie z rzeczywistością. Myślimy, że możemy wszystko, a zostanie kimś wielkim jest tylko kwestią czasu, gdyż posiadamy wszelkie predyspozycje intelektu lub charakteru, które umożliwią nam zostanie bogaczem, gwiazdą rocka, czy uznanym pisarzem.

Najlepsze co możemy dla siebie zrobić, to przeanalizować powody, dla których stworzyliśmy sobie „idealne ja”, a następnie wybrać cele i ambicje rozsądne i korzystne dla naszego szczęścia. Nadmierne oczekiwania niemające żadnego potwierdzenia w naszym stylu życia oraz w sposobie myślenia, będą nas tylko ranić. Zrobienie kariery bez ciężkiej pracy jest praktycznie niemożliwe, choć z własnego lenistwa wmawiamy sobie, że “złamiemy system” jak Zuckerberg i dorobimy się miliardów przed 30-tką, wszakże nie jesteśmy od niego głupsi. Zresztą ludzie, którzy ciężko pracują to frajerzy, niepotrafiący znaleźć błyskotliwego pomysłu na szybki sukces…

Możemy się przez pewien czas samooszukiwać, ale w końcu dotknie nas dysonans poznawczy i będziemy musieli zrewidować własny pogląd o nas samych. Kiedy następuje ten moment ludzie szybko godzą się z porażką. Jeśli nie jesteśmy zadowoleni z zarobków lub związku, często uznajemy je za mniej ważne od innych aspektów życia, z których jesteśmy bardziej zadowoleni. O wiele łatwiej jest nam dostosować się do obecnie panującej sytuacji niż zmienić siebie i własne życie. Jeśli jesteśmy leniwi, to zmienimy myślenie o naszym postępowaniu w taki sposób, abyśmy czuli się lepiej. Kiedy brakuje nam siły woli, aby dalej ćwiczyć na pianinie, łatwiej jest porzucić żmudną naukę i wmówić sobie, że pianino nie jest takie fajne jak myśleliśmy, a granie Chopina nas nudzi.

Usprawiedliwianie lenistwa jest narracją wyjaśniającą nasze głupie postępowanie. Tłumaczenie na opak własnych niepowodzeń i słabości charakteru nie tylko pozwala pogodzić się z porażką odniesioną w stosunku do naszych nadmiernych oczekiwań, ale także spycha nas w przeciętność zadowolenia się tym co mamy, czyli zazwyczaj byle czym. Zaczynamy wtedy prowadzić nijakie życie, w którym niemożliwe jest zaakceptowanie własnego usposobienia odpowiedzialnego za klęskę. Ziarno szczęścia nie może wykiełkować w miejscu gdzie spadają nieurodzajne deszcze nienawiści do własnej osoby.

Stań się ambitnym człowiekiem, bo tylko wtedy pokochasz samego siebie.

Nadmierne oczekiwania oraz zadowalanie się zbyt małym, nie dość, że nas unieszczęśliwia, to nie pozwala stać się nam człowiekiem, którym powinniśmy być. Deficyt działania jest jednym z głównych przeszkód na drodze do szczęścia, bo jak zauważył 2500 lat temu grecki filozof:

Szczęście polega na życiu i działaniu.Arystoteles

Błędne projekcje

Wielkie źródło zarówno nędzy, jak i zaburzeń ludzkiego życia wydaje się wynikać z przeceniania różnicy między jedną trwałą sytuacją a drugą.Adam Smith

Posiadamy skłonność przeceniania wpływu aktualnych uczuć i wyobrażeń na przyszłe samopoczucie. Dlatego wybierając telefon w supermarkecie z pośród kilkudziesięciu modeli, błędnie szacujemy wpływ wyboru na przyszłe szczęście. Skupiamy się bardziej na wyborze samym w sobie, aby wybrać najlepszy model z aktualnie dostępnych na rynku, niż zastanowić się nad długofalowymi konsekwencjami kupna nowego telefonu.

Zbyt wielki wybór i strach z nim związany, że nie uda nam się kupić najlepszego istniejącego modelu przystosowanego do naszego gustu i potrzeb, prowadzi do nietrafionych decyzji. Kilka tygodni po zakupie uświadamiamy sobie, że tak naprawdę mogliśmy wydać 1000zł mniej, bo o cal większy wyświetlacz i nowy design, nie był nam tak potrzeby jak myśleliśmy w dniu zakupu.

Zabawne jest również to, że na decyzje jakie podejmiemy ma także pogoda. Badania pokazują, że zakup zimowej odzieży jest zależy od pogody – w chłodniejsze dni kupujemy więcej ubrań, które następnie zwracamy. Ponadto wybór uczelni przez studentów, również uzależniony jest od warunków atmosferycznych. Jeśli wizyta na uniwersytecie miała miejsce w pochmurny dzień prawdopodobieństwo wyboru uczelni jest większy.

Mylimy się nawet w sprawie intensywności żalu jaki będziemy odczuwać po spóźnieniu się na pociąg. Osoby, które spóźniły się na pociąg nie żałują tego tak bardzo jak zakładają inni.

W wielu decyzjach ukryte jest założenie, że obecne uczucia utrzymają się i dlatego dokonujemy błędnych wyborów, przez co nie potrafimy najlepiej przewidywać naszego samopoczucia, a tym samym przyszłego szczęścia.

O ile z przewidywaniem przyszłości można mieć pewne problemy, to również problematycznym dla ludzi jest ocena przeszłego szczęścia, którego doświadczyli. Za ludzką nieumiejętność prawidłowej oceny szczęścia jakiego doświadczyliśmy w przeszłości odpowiedzialne są błędne wspomnienia, deformujące obraz przeszłych wydarzeń w umyśle.

W Filharmonii Nowojorskiej 10 stycznia 2012 roku podczas ostatnich minut koncertu trwającego 82 minuty, na widowni rozległ się dzwonek iPhon’a któregoś z uczestników widowiska. Pomimo cudownie spędzonych 82 minut, uczestnicy wspominali po koncercie, że incydent z telefonem popsuł im odbiór całości. Dzwonek zakłócił ostatnią minutę koncertu, który rzucił cień na wcześniejsze szczęśliwie przeżyte chwile. Przewaga złych wydarzeń nad miłymi i dłuższe pamiętanie zepsutych wieczorów ma sens ewolucyjny, abyśmy nie chodzili ścieżką gdzie widzieliśmy lwa lub zarejestrowaliśmy inne zagrożenie dla życia.

wpływ błędnych przekonań na szczęście

Pomimo, że natura miała dobre chęci wyposażenia nas w mechanizm obronne jakim są błędne wspomnienia, mogą one spowodować podjęcie błędnej decyzji mającej negatywny wpływ na nasze szczęście.

Nie możemy tylko myśleć o szczęściu!

Nad ranem zaśmiał się Zaratusta z całego serca i rzekł drwiąco: “szczęście ugania się za mną. Pochodzi to stąd, że nie uganiam się za kobietami. Szczęście wszakże jest kobietą.Fryderyk Nietzsche, Tako rzecze Zaratusta

Myślenie o szczęściu przypomina uganianie się za długowłosą blondynką, u której nie mamy szans, bo nasz lifestyle składa się wyłącznie z gier wideo i porno,a przeglądając się w lustrze chcielibyśmy je potłuc i kawałkami podciąć sobie żyły. Lepszym rozwiązaniem jest takie zaprojektowanie codziennych spraw, aby blondyneczka sama chciała spędzać z nami czas.

Niech szczęście ugania się za nami!

Aby tego dokonać, po pierwsze musimy z naszego życia wyeliminować rozproszenie, które nie pozwala w pełni cieszyć się z wykonywanych zajęć. Po drugie musimy ponownie alokować uwagę na to, co nas uszczęśliwia i zminimalizować:

  • Błędne pragnienia, przez które angażujemy się w unieszczęśliwiające nas działania.
  • Błędne projekcje zaszczepiające w nas wybujałe wyobrażenia o własnej osobie niemające potwierdzenia w rzeczywistości.
  • Błędne projekcje sprawiających, że dokonujemy niespójnych wyborów z naszymi przeszłymi doświadczeniami.

Myślenie o tym co nas uszczęśliwi niesie wiele zagrożeń, dlatego aby osiągnąć zadowolenie z życia musimy dokładnie dowiedzieć się co nas dokładnie uszczęśliwia, jak pokonać przeszkody na drodze do szczęścia, a następnie skupić się na takim zaprojektowaniu życia, aby szczęście samo się działo.

Zaprojektuj swoje szczęście

Zawsze i wszędzie na siebie tylko zdani,
Szczęście własne tworzymy lub znajdujemy sami.Olivier Goldsmith

Każdy porządny projekt bazuje na sprawdzonych założeniach i standardach, również szczęście ujęte w ramach projektu, aby odniósł powodzenie musi opierać się na solidnych podstawach popartych w praktyce.

Projekt własnego szczęścia, który skupi się na radości doznawanej na co dzień, powinniśmy oprzeć na wcześniejszych doświadczeniach, a nie pragnieniach.

szczęście a pragnienie i uwaga

Powód jest bardzo prosty – własnym doświadczeniom możemy ufać bardziej niż własnym pragnieniom. Jeśli dowiemy się jak pewne doświadczenie podziałało na nas wcześniej, to jest to bardzo dobry wskaźnik, jak poczujemy się następnym razem doświadczając tego samego.

Przytoczmy prosty przykład. Naszym pragnieniem jest awans w pracy, który wiązać się będzie z większymi zarobkami, wyższym statusem społecznym, wzrostem poczucia własnej wartości i jeszcze innymi benefitami. Możemy pomyśleć, że spędzając w pracy kilka dodatkowych godzin dziennie, aby uzyskać awans jest warte poświęcenia życia domowego, lecz to czy będziemy szczęśliwsi po osiągnieciu celu jest wielką niewiadomą. Może się okazać, że czas z rodziną prawdziwie nas uszczęśliwia i mało jest zajęć równie dla nas przyjemnych i celowych. Decyzją o przesiadywaniu długich godzin w biurze, poświęciliśmy radosne chwile z rodziną na rzecz przyszłego niepewnego szczęścia.

Gdybyśmy jednak monitorowali nasze szczęście i zwracali uwagę na informację zwrotną może wolelibyśmy pobawić się z synem zamiast wyrabiać PKB po godzinach. Powinniśmy zwracać baczną uwagę co nas uszczęśliwia, a co sprawia, że jakość naszego samopoczucia spada. Następnie na podstawie pozyskanych informacji powinniśmy postarać się osiągnąć optimum szczęścia.

Maksymalizacja szczęścia za pomocą pętli sprzężenia zwrotnego

Pozyskanie informacji zwrotnej jest skutecznym sposobem, aby dowiedzieć się co nas uszczęśliwia lub jest destruktywne dla naszego zachowania. Już same w sobie częste informacje zwrotne mogą wpłynąć na nasze zachowanie:

  • Kontrolując ilość dostarczanych kalorii schudniemy.
  • Spisując wydatki zaoszczędzimy więcej pieniędzy.
  • Monitorując czas spędzony w Internecie będziemy mniej przesiadywać przed komputerem.
  • Mierząc pedometrem liczbę kroków zaczniemy więcej chodzić.

Dzieje się tak dlatego, że informacje zwrotne pomagają nam zdecydować jakie składniki wejściowe wprowadzić do procesu produkcji i jak zapoczątkować zmianę zachowania w taki sposób, abyśmy byli bardziej zadowoleni.

Za pomocą informacji zwrotnej możemy do procesu produkcji szczęścia dodać pętlę sprzężenia zwrotnego, która pomoże zwrócić nam baczniejszą uwagę na składniki wejściowe, co przyczyni się do lepszego rozpoznawania własnego samopoczucia.

informacja zwrotna szczęście

Ponad to możemy za pomocą pętli sprzężenia zwrotnego poprawić proces produkcji.

poprawa alokacji a szczęście

Informacja zwrotna może pomóc udoskonalić nam:

  • Składniki wejściowe – czynności i doświadczenia, które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi
  • Proces produkcji – powiązany z uwagą i odpowiadający za stopień intensywności doświadczeń

Przetoczmy dwa proste przykłady zastosowania pętli sprzężenia zwrotnego do maksymalizacji szczęścia.

1) Mamy do wyboru 10 rodzajów ciastek. Jak sprawić, aby podczas jedzenia doznawać jak największej przyjemności?

  • Musimy wybrać dla nas najsmaczniejsze ciastko, którego jedzenie sprawia nam najwięcej przyjemności.
  • Przyjąć taki sposób jedzenia, aby ciastka jeszcze lepiej nam smakowały. Możemy skupić się na jedzeniu, przeżuwając wolniej każdy kęs i doznawać w ten sposób więcej przyjemności z jedzenia pysznych ciastek.

ciastko a szczęście

2) Pracujemy nad poprawą sylwetki, ponieważ zbliża się lato i chcemy bez wstydu pokazać się na plaży w stroju kąpielowym. Jak osiągnąć pozytywny rezultat w jak najkrótszym czasie, abyśmy byli zadowoleni z własnego ciała?

  • Osiągnięcie optymalnych efektów wymaga dobranie właściwej dla nas diety i sposobu ćwiczenia.
  • Podczas dążenia do perfekcyjnej sylwetki możemy przekierować uwagę w taki sposób, aby skupić się na przyszłych rezultatach i ignorować teraźniejsze niewygody związane z wysiłkiem fizycznym i trzymaniem diety. Ponad to podczas treningu możemy skupić się na wykonywanych ćwiczeniach, aby powtórzenia wykonywać wolniej i dokładniej. Wkładając więcej koncentracji w trening sprawimy, że stanie się bardziej wydajny.

ćwiczenia dieta a szczęście

Środowisko jako główny czynnik zarządzania uwagą

Uwaga dzieli się na świadomą, którą kontrolujemy umysłem oraz nieświadomą, na którą możemy wpływać za pomocą środowiska. Podświadomość ma zdecydowanie większy wpływ na nasze zachowanie, niż świadomy umysł podlegający kontroli siły woli.

  • Za 25% naszych zachowań odpowiadają zamiary, czyli świadome decyzje co chcemy zrobić.
  • Natomiast za 75% naszych zachowań odpowiadają okoliczności zewnętrzne.

Środowisko silnie na nas oddziałuje i ciężko się temu przeciwstawić. Okoliczności zewnętrzne mają zdecydowaną przewagę nad naszymi zamiarami. Dlatego jeśli dowiemy się jak postąpiliśmy w danej sytuacji wcześniej, to wielce prawdopodobne, że następnym razem postąpimy w analogiczny sposób.

Manipulując środowiskiem możemy tak przekierować nieświadomą uwagę, aby pracowała na nasze lepsze samopoczucie.

informacja z środowiska, a szczęście

1) Jesteś freelancerem pracującym w domu i od twojej produktywności zależy ile zarobisz, niestety nie jesteś zadowolony z własnych efektów. Co zrobić, aby w końcu wziąć się do roboty?

Jeśli pomimo wielokrotnych postanowień poprawy, nigdy nie robisz przy biurku tego co powinieneś, to musisz inaczej zorganizować miejsce pracy. Przestaw biurko w inne miejsce i usuń wszystkie zbędne przedmioty, które Ci przeszkadzają. Możesz posunąć się do bardziej radykalnych metod i całkowicie zmienić miejsce pracy, przenosząc się z laptopem do pobliskiej kawiarni.  Zobacz co się wydarzy po zmianie środowiska. Jeśli poczujesz się nieusatysfakcjonowany, zmieniaj otoczenie, w którym pracujesz aż uzyskasz zadowalającą Cię efektywność.

2) Masz nadwagę i pomimo szczerych chęci, nigdy nie udaje Ci się utrzymać diety dłużej niż przez kilka tygodni. Co musisz zmienić w życiu, aby utrzymanie diety przez dłuższy okres było łatwiejsze?

Podstawowym warunkiem zrzucenia nadwagi jest zaprzestanie przejadania się i spożywania produktów odpowiedzialnych za otyłość. Ukształtowanie środowiska w taki sposób, aby maksymalnie utrudnić sobie robienie tych dwóch rzeczy jest najważniejsze w procesie chudnięcia.

Zasada jest prosta. Jeśli chcesz coś zrobić – ułatw to sobie. Natomiast jeśli chcesz czegoś nie robić – utrudnij to sobie. Musisz wyeliminować pokusy, ponieważ większość rzeczy jest napędzana przez nadarzające się okazje.

  • Aby przestać się notorycznie przejadać możesz używać mniejszych talerzy. Zmiana rozmiaru naczynia, sprawi że zjesz mniej.
  • Oczyść lodówkę z niezdrowych produktów i postanów, że do mieszkania będziesz przynosił tylko zdrową żywność.
  • Jeśli masz problem z gotowaniem, bo zajmuje zbyt dużo czasu, gotuj raz na kilka dni oraz używaj papierowych talerzy, w celu zaoszczędzenia czasu na zmywaniu.

To jest tylko kilka pomysłów na zmianę środowiska, które mogą sprawić, że utrzymanie diety stanie się łatwiejsze. Żadne mocne postanowienie nie pomoże Ci tak, jak przyjazny dom promujący zdrowe odżywianie. 

Własne szczęście, a doświadczenia innych ludzi

Doświadczenia innych ludzi to bardzo przydatna informacja dotycząca wpływu danego wydarzenia na nasze życie. W wielu przypadkach doświadczenia innych są o wiele bardziej przydatne niż własne przywidywania dotyczące wpływu danej decyzji na naszą przyszłość.

szczęście inni ludzie

Doświadczenie innych ludzi jest bardzo pomocne przy podejmowaniu decyzji w sprawach, w których nie mamy własnych doświadczeń, jak na przykład małżeństwo. Poradzenie się rodziny i przyjaciół w sprawie decyzji o wzięciu ślubu jest dobrym posunięciem, ponieważ przyjmują oni chłodniejszy punkt widzenia na możliwe konsekwencje naszego postanowienia.

Musimy jednak wiedzieć w jaki sposób zadawać ludziom pytania, aby odpowiedzi innych ludzi były dla nas jak najbardziej wartościowe. Zwracając się o radę powinniśmy prosić innych, aby nie skupiali się na decyzji, jaką podejmiemy, ale wyobrazili sobie jej konsekwencje.

  • Źle: Co sądzisz o podjęciu przeze mnie nowej pracy?
  • Dobrze: Jak myślisz, jak za kilka lat będzie wyglądało moje życie, jeśli podejmę nową pracę?
  • Źle: Czy powinienem wziąć ślub?
  • Dobrze: Jak mi będzie w małżeństwie?

Inni ludzi mogą także pomóc nam skupić się ponownie na tym, co naprawdę ważne. Czasami ciężko obiektywnie nam spojrzeć na własne postępowanie. Jeśli prowadzimy tryb życia, który prowadzi nas ku zgubie, napomnienie innych osób może podziałać na nas trzeźwiąco.

  • Dosadne zwrócenie uwagi przez partnera na temat dodatkowych kilku kilogramów na naszym ciele może sprawić, że weźmiemy się za własną sylwetkę.
  • Stwierdzenie lekarze, że jeśli nie rzucimy palenia za kilka lat rozwinie się w naszych płucach nowotwór, może być silnym impulsem do zerwania z nałogiem.

Radząc się innych osób pamiętajmy, że im osoba bardziej jest do nas zbliżona doświadczeniem, przekonaniami i oczekiwaniami, tym doradzi nam w kwestii szczęścia.

Kiedy informacja zwrotna jest już jasna i doskonale wiemy co nas uszczęśliwia, powinniśmy zaprzestać monitorowania, ponieważ stały monitoring stałby się kosztowny i może zmniejszyć poczucie szczęścia. Jeśli jesteśmy świadomi co nas uszczęśliwia, proces produkcji szczęścia tylko od czasu do czasu będzie wymagał regulacji, aby wydajność utrzymywała się na najwyższym poziomie.

Zmień to co robisz, a nie co myślisz

Kluczem do szczęścia jest takie zaprojektowanie życia, aby szczęście samo się nam przytrafiało bez zbytniego myślenia o nim. W większości książek na temat szczęścia można przeczytać porady, aby myśleć o sobie jako o kimś szczęśliwym. Niestety taka postawa prowadzi do powstawania dysonansu poznawczego pomiędzy tym kim jesteśmy, a tym kim mielibyśmy być. Rozbieżność myśli z rzeczywistością sprawia, że stajemy się jeszcze bardziej nieszczęśliwi.

Biorąc pod uwagę naszą skłonność do popełniania różnych błędów w myśleniu, dla własnego dobra odpuśćmy sobie nadmiernego myślenia o szczęściu.

Zamiast tego zmieńmy działanie, a nie sposób myślenia.

Pomóż szczęściu

Szczęściu trzeba pomóc, lecz rzadko to robimy. Istnieje mnóstwo sposobów, aby życie stało się łatwiejsze z automatu i to praktycznie w każdej dziedzinie życia. Cały trik polega na takim zorganizowaniu zajęć i otoczenia, żeby czynności nas uszczęśliwiające mogły zostać wykonane automatycznie lub przynajmniej łatwiej, bez nadmiernego myślenia i angażowania woli. Również warto ustanowić sobie pewne standardy, które pomogą nam stać się bardziej szczęśliwymi. Poniżej zamieszczam kilka inspirujących przykładów:

Zdrowie

  • Jeśli chcesz mieć zdrowszy sen nie używaj w sypialni żarówek elektrooszczędnych, które produkują niebieskie światło hamujące produkcję melatoniny, hormonu odpowiedzialnego za zasypianie. Oczyszczając sypialnię ze sztucznego niebieskiego światła uregulujesz rytm dobowy i szybciej będziesz zasypiał.
  • Kiedy czujesz, że poziom stresu w Twoim życiu niebezpiecznie wzrósł, kup sobie kilka roślin lub zainstaluj w mieszkaniu akwarium – jedno i drugie pomaga zredukować stres.
  • Dłuższe dojazdy do pracy wiążą się z niższym poziomem zdrowia psychicznego. Problem ten najbardziej widoczny jest u mężatek, ponieważ mają więcej zajęć domowych – zakupy, sprzątanie, dzieci. Dłuższe dojazdy zabierają im czas na zajęcie się rodziną. Mając na względzie własne zdrowie warto zastanowić się nad wyborem miejsca pracy lub zamieszkania.
  • Jeśli chcesz schudnąć kup mniejsze talerze i bież mniejsze pojemniki do pracy. Badania udowodniły, że będziesz jadł o 1/3 mniej.
  • Wybierz siłownię, z której możesz wrócić do domu nie przechodząc obok miejsca oferującego fast-food. Również dobrym pomysłem ułatwiającym utrzymanie diety jest umówienie się z domownikami, aby nie przynosili niezdrowego jedzenia do domu.

Produktywność

  • Chcesz, aby Twój dom był czystszy? Używaj odświeżacza powietrza o zapachu cytrusów. Prawdopodobieństwo, że zaczniecie częściej sprzątać wzrośnie.
  • W miejscu pracy ustaw wiele źródeł światła, jeśli chcesz pracować dłużej i bardziej efektywnie. Również korzystne dla własnej efektywności jest pracowanie w stałym miejscu.
  • Jeśli chcesz pracować w domu i nie być rozpraszanym przez Internet, przeznacz na miejsce pracy część mieszkania znajdującą się poza zasięgiem sieci Wi-fi.
  • Jeśli co chwile przerywasz pracę i sprawdzasz maila, ustaw długie hasło w stylu: PRZESTAŃ_CO_CHWILA_SPRAWDZAĆ_POCZTĘ_ELEKTRONICZNĄ
  • Jeśli pierwszą rzeczą z rana jaką robisz jest sprawdzenie Facebooka, to ustaw inną domyślną stronę startową i spraw jak to wpłynie na Twoje samopoczucie i produktywność.

Finanse

  • Chcąc więcej oszczędzać korzystaj z aplikacji do budżetowania i ustaw automatyczny przelew na rachunek oszczędnościowy w dniu wypłaty. Ludzie, którzy najpierw oszczędzają a potem wydają, posiadają więcej pieniędzy od ludzi, którzy robią na odwrót i odkładają to co im zostanie z wypłaty.
  • Jeśli jesteś zakupoholikiem i masz problem z zakupami online, ustaw hasło, które będzie przepełniało Cię negatywnymi emocjami, takimi jak żal, smutek, czy boleść.

Relacje

  • Jeśli masz komuś pomagać, to konkretnym osobom. Wiedz gdzie idą Twoje pieniądze i poświęcenie, ponieważ wtedy będziesz bardziej szczęśliwy.
  • Umów się ze znajomymi, że będziecie unikać pisania do siebie sms’ów, bo zajmuje to o wiele więcej czasu niż zwykła rozmowa.
  • Wyłączaj telefon, kiedy wychodzisz z domu się bawić. Pozwoli Ci to w pełni oddać się zabawie, bez rozpraszających bodźców.
  • Gdy jesteś na spotkaniu towarzyskim wracaj do domu natychmiast, kiedy tylko w głowie zaświta Ci myśl o powrocie. Kiedy zaczynasz myśleć o zmyciu się z wieczornego wyjścia oznacza to, że powinieneś zrobić to jak najszybciej, bo właśnie marnujesz wolny czas.
  • Jeśli posiadasz dobrych znajomych mieszkających daleko od Ciebie, ustal z nimi stałe pory rozmowy przez skypa, aby mimo odległości zacieśniać wspólne więzi.

Powyższe przykłady są bardzo dobrym punktem wyjścia, aby ponownie znaleźć równowagę w sferach życia, w których aktualnie nie najlepiej nam się wiedzie. Kiedy będziesz miał problem ze zdrowiem, produktywnością lub finansami spróbuj poszukać drobnych usprawnień, które pomogą Ci tak zaprojektować własne życie, że wrócisz na właściwe tory i tym samym staniesz się szczęśliwszy.

Podsumowanie

  • Osiągnięcie szczęścia powinno być naszym głównym celem, bo to najlepszy sposób na osiągnięcie pozostałych celów.
  • Nigdy nie rezygnuj z obecnego szczęścia na rzecz późniejszego. Stracone szczęście jest stracone na zawsze.
  • Na szczęście powinno patrzeć się całościowo, uwzględniając szerszą perspektywę czasową, i unikać osądów na temat własnego szczęścia dokonywanych przez pryzmat negatywnych wydarzeń.
  • Zasada przyjemności/celowości pozwala wyjaśnić wiele zachowań i ich wpływ na nasze szczęście, które w innym przypadku wydawałyby się dziwne i niczym nieuzasadnione.
  • Świadoma alokacja uwagi i unikanie rozproszenia sprzyja maksymalizacji szczęścia.
  • Zamiast myśleć o tym, jak szczęśliwi jesteśmy lub powinniśmy być, lepiej tak zaprojektować własne życie, aby szczęście samo się działo. Kluczem do szczęścia jest zmienienie tego co robimy, a nie to co myślimy.

Artykuł napisany na podstawie:

[1] Paul Dolan – Zaprojektuj swoje szczęście

[2] Rysunki – Łukasz Ruba

Post Szczęście jako wynik prawidłowego zarządzania uwagą i otoczeniem pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/szczescie/feed/ 5 1505
Marek Aureliusz – Czego Rzymski Cesarz może nauczyć Cię o produktywności i zarządzaniu czasem? http://www.rafalruba.pl/marek-aureliusz/ http://www.rafalruba.pl/marek-aureliusz/#respond Mon, 07 Mar 2016 22:39:18 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1385 Marek Aureliusz był Rzymskim Cesarzem w latach 161-180 n.e. Znany jako ostatni z „pięciu dobrych cesarzy”. Na lata jego panowania przypada złoty wiek rzymskiego państwa. Historycy donoszą, że był władcą mającym niezwykłe poczucie obowiązku służby Rzymskiemu Imperium i jego ludowi. Dobre rządy wynikały z jego stoickiej filozofii, którą od młodości przyswajał za sprawą prywatnych nauczycieli. Na... Continue reading

Post Marek Aureliusz – Czego Rzymski Cesarz może nauczyć Cię o produktywności i zarządzaniu czasem? pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Marek Aureliusz był Rzymskim Cesarzem w latach 161-180 n.e. Znany jako ostatni z „pięciu dobrych cesarzy”. Na lata jego panowania przypada złoty wiek rzymskiego państwa. Historycy donoszą, że był władcą mającym niezwykłe poczucie obowiązku służby Rzymskiemu Imperium i jego ludowi. Dobre rządy wynikały z jego stoickiej filozofii, którą od młodości przyswajał za sprawą prywatnych nauczycieli.

Na czas jego rządów przypadają wieloletnie wojny prowadzone na obrzeżach państwa z germańskimi plemionami, wewnętrzne bunty oraz liczne klęski żywiołowe. Wymownym faktem jest, że ostatnie dwa lata życia Aureliusz spędził na froncie północnym broniąc granic Imperium. Zmarł na dżumę w trakcie wyprawy wojennej z dala od rodzinnego domu.

Często powtarza się, że w osobie Marka Aureliusza urzeczywistnił się platoński ideał władcy-filozofa rządzącego sprawiedliwie i mądrze swoim ludem. Już jako młodzieniec stał się oddanym praktykiem filozoficznego życia, chodząc ubrany w skromne szaty filozofa oraz prowadząc surowe życie – nawet spał na podłodze do czasu aż nie zainterweniowała jego matka.

Aktualnie Marek Aureliusz jest najbardziej znany jako autor „Rozmyślań”, filozoficznego dzieła, w którym zawarł własne życiowe przemyślenia. Wiele sentencji z książki było napisanych w placówkach znajdujących się poza Rzymem oraz na polach bitew.

Podczas lektury wyraźnie wyłania się konflikt bycia władcą największego Imperium na świecie, z próba życia zgodnie z wartościami filozofa. Aureliusz pisząc do samego siebie stara się pogodzić te dwie sfery życia.

Ten wewnętrzny konflikt stworzyły filozofię, która jest niezwykle praktyczna i uniwersalna. Bo czyż nie każdy z nas stara się żyć dobrze pomimo stawiania czoła życiowym wyzwaniom, które wymuszają na nas postawę daleką od ideału?

Czytając „Rozmyślania” ukazuje się także obraz człowieka, który nieustanie się rozwija, konsekwentnie dąży do celu i stworzył nawyki w myśleniu i działaniu pomagające mu zrealizować wcześniej nakreślony plan. Dlatego poniżej przedstawiam cytaty z działa Marka Aureliusza, na temat zarządzania czasem i wyznaczania celów. Jak sami się przekonacie jego metodyka po ponad XVII wiekach jest nadal aktualna.

Bądź wytrwały i praktykuj jednozadaniowość…

Wytrwałość w trudach, i poprzestawanie na małym, przykładanie ręki do pracy i niezajmowanie się zbyt wielu sprawami naraz.Marek Aureliusz

Odłóż gratyfikację w czasie…

Ty zaś- mówię- po prostu i dobrowolnie wybierz to, co lepsze, i tego się dzierż: „Lepsze to, co pożyteczne.” To, co ci korzyść przynosi jako istocie rozumnej, pielęgnuj; co zaś jako stworzeniu, tego zaniechaj i zachowaj sąd swój wolnym od zaślepienia.Marek Aureliusz

Jeśli czegoś nie potrafisz zdaj się na profesjonalistów…

Nie wstydź się korzystać z obcej pomocy. Twoim bowiem obowiązkiem jest wykonać swe zadanie, jak je ma żołnierz przy zdobywaniu twierdzy. Cóż masz zrobić, jeżeli sam nie potrafisz wdrapać się na szaniec, bo kulejesz, a przy pomocy innego to możliwe?Marek Aureliusz

Deleguj zadania…

Czy umysł mój może temu podołać, czy nie? Jeżeli może, korzystam z jego pomocy przy wykonaniu zadania, jako z narzędzia danego przez wszechnaturę. Jeżeli zaś nie może, to odstępuję zadanie temu, kto je lepiej potrafi wykonać, chyba że jest ono moim obowiązkiem z innego jakiegoś powodu. Albo wykonywam je, jak mogę, wziąwszy sobie do pomocy tego, który przy współdziałaniu mej woli potrafi spełnić zadanie dla społeczeństwa w tej chwili odpowiednie i korzystne.Marek Aureliusz

Stosuj regułę 80/20…

Konieczne zaś jest pamiętać o tym, że i zajęcie się każdą sprawą ma swoją wartość i miarę. Albowiem nie będziesz czuł niezadowolenia wtedy tylko, gdy będziesz się zajmował rzeczami wagi drobniejszej nie więcej, niż należy.Marek Aureliusz

Macierz Eisenhowera…

Żal jest jakoby naganą siebie samego, że zaniedbało się jakiejś rzeczy pożytecznej. Dobro zaś jest ze swej istoty pożyteczne i starać się o nie powinien mąż zacny i dobry. A mąż zacny i dobry nigdy nie żałowałby, gdyby zaniedbał jakiejś rozkoszy. Nie jest więc rozkosz ani pożyteczna, ani dobra.Marek Aureliusz

Miej w życiu cel…

Czemu cię zajmuje to, co się dzieje poza tobą? Zapewnij sobie chwilę wolną do nauczenia się czegoś dobrego i przestań błądzić w koło. Innego też rodzaju błądzenia należy unikać. Albowiem i ci są szaleni, którzy życie strawili w pracy, jeżeli nie mają celu, ku któremu kierują popędy wszelkie i w ogóle swoje myśli.Marek Aureliusz

Pozbądź się ograniczających przekonań…

Jeżeli coś jest dla ciebie bardzo trudne, nie sądź, że to jest niemożliwe dla człowieka w ogóle. Owszem, miej to przekonanie, że co jest możliwe dla człowieka i zwykłe, to i dla ciebie jest możliwe do osiągnięcia.Marek Aureliusz

Wyznaczaj realistyczne cele…

Pożądać niemożliwości- jest szaleństwem.Marek Aureliusz

Planuj…

Nie czyń nic bez rozwagi, lecz tylko według zasady dobrze obmyślanej.Marek Aureliusz

Dziel zadania na mniejsze części…

Każdy obowiązek składa się z pewnych jakby części. O te dbać należy, a spokojnie i bez gniewu wobec niezadowolonych z ciebie wypełniać po prostu zadanie, które masz przed sobą.Marek Aureliusz

Trzymaj się wcześniej ustalonych zasad i procedur…

W korzystaniu z zasad trzeba być podobnym do zapaśnika, nie gladiatora. Gdy ten bowiem miecz, którym włada, rzuca- ginie, tamten zaś ma zawsze rękę i nic innego nie potrzebuje jak ją zacisnąć.Marek Aureliusz

Znajdź prawdziwą motywację…

Zresztą wszystko to, co piękne, jakiekolwiek ono jest, jest piękne z siebie i samo przez się nim być przestaje, a pochwała nie tworzy jego części. To, co chwalimy, nie staje się przez to ani gorszym, ani lepszym. A mówię to i o tym, co zwyczajnie nazywa się pięknym, na przykład o dziełach natury i sztuki. To więc, co istotnie jest piękne, niczego nie potrzebuje, tak jak prawo, jak prawda, tak jak życzliwość lub wstydliwość. Czy co z tego jest piękne z powodu pochwały? Czy co z powodu nagany traci? Czy szmaragd staje się brzydszym, gdy go się nie chwali? Albo złoto, kość słoniowa, purpura, lira, mieczyk, kwiatek lub bukiet?Marek Aureliusz

Każdemu polecam przeczytać całe dzieło Marka Aureliusza. „Rozmyślania”, to kopalnia mądrości oparta na stoickiej filozofii, którą można określić buddyzmem zachodniej cywilizacji.

Jeśli miałbym polecić Ci tylko jedną filozoficzną książkę do przeczytania w całym Twoim życiu, to właśnie byłoby to dzieło rzymskiego cesarza-filozofa.


Artykuł napisany na podstawie:

[1] Marek Aureliusz – Rozmyślania

[2] Wikipedia – Pięciu dobrych cesarzy

[3] European Graduate School – Marcus Aurelius Biography

Post Marek Aureliusz – Czego Rzymski Cesarz może nauczyć Cię o produktywności i zarządzaniu czasem? pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/marek-aureliusz/feed/ 0 1385
Jak Zasada „20 Szans” Warrena Buffetta pomoże Ci uprościć życie oraz osiągnąć lepsze rezultaty http://www.rafalruba.pl/20-szans-warrena-buffetta/ http://www.rafalruba.pl/20-szans-warrena-buffetta/#comments Wed, 02 Dec 2015 05:00:08 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1196 Warren Buffett wielokrotnie oświadczał, że uważa Charlesa Mungera za swojego partnera w interesach. Oboje przepracowali ze sobą ponad 20 lat i podczas tych dwóch dekad przemienili Berkshire Hathaway w korporację wartą miliardy dolarów. W 1994 roku na Uniwersytecie Północnej Kalifornii wygłosił przemówienie dla studentów kierunków ekonomicznych zatytułowane „Elementarna lekcja światowej mądrości”. Podczas tej prezentacji Munger... Continue reading

Post Jak Zasada „20 Szans” Warrena Buffetta pomoże Ci uprościć życie oraz osiągnąć lepsze rezultaty pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Warren Buffett wielokrotnie oświadczał, że uważa Charlesa Mungera za swojego partnera w interesach. Oboje przepracowali ze sobą ponad 20 lat i podczas tych dwóch dekad przemienili Berkshire Hathaway w korporację wartą miliardy dolarów.

W 1994 roku na Uniwersytecie Północnej Kalifornii wygłosił przemówienie dla studentów kierunków ekonomicznych zatytułowane „Elementarna lekcja światowej mądrości”. Podczas tej prezentacji Munger omówił strategię, którą Warren Buffett z powodzeniem używał przez całe swoje życie.

„Gdy Warren prowadzi wykłady dla studentów kierunków ekonomicznych zwykle kieruje do nich następujące słowa: Podzielę się z wami czymś co byłoby wstanie wywołać diametralną zmianę w waszej sytuacji finansowej na całe życie; wystarczyłoby całkowitą aktywność inwestycyjną na przestrzeni całego życia ograniczyć do 20 szans, które byłoby rejestrowane na perforowanym talonie, który można by użyć tylko 20 razy.”

Już samo to skłoniłoby nas do inwestowania tylko w te aktywa, co do których mamy za sobą wiele przemyśleń. Jak widzicie państwo wystarczyłoby tylko wprowadzić takie obostrzenie, by osiągnąć zauważalną poprawę finansów w swoim życiu. „

Po raz kolejny mamy do czynienia z zagadnieniem, co do którego nie mam żadnych wątpliwości. Dla Warrena jest ono również jasne jak słońce, nie mniej jednak musimy pamiętać, że treści nauczane na tym kursie nie odzwierciedlają podejścia promowanego na większości wydziałów ekonomicznych w Stanach Zjednoczonych. Miejmy na uwadzę, że nie należymy do mainstreamu myśli ekonomicznej.

Oczywistym jest dla mnie, że rekiny giełdowe musza być bardzo ostrożne i wybiórcze w swoich decyzjach inwestycyjnych. Tej zasadzie hołdowałem od bardzo wczesnych lat. Dlatego tym trudniej jest mi zrozumieć dlaczego to nie trafia do tak wielu osób.[2]”

Koncepcje Warrena Buffetta można odnieś nie tylko do inwestycji finansowych, ale do całego życia. Posiadanie ograniczonej ilości szans związanej ze skończonością naszej egzystencji, powinna wymusić na nas bardzo selektywne działanie, aby jak najlepiej spożytkować dostępny czas i energię. Jednak większość ziemskiej populacji postępuje tak, jakby miała żyć wiecznie.

Jedno życie i tylko kilka szans

Brutalna prawda jest taka, że w życiu mamy tylko kilka szans, aby osiągnąć doskonałość w jakiejś dziedzinie. Postrzegając życie przez pryzmat poszczególnych dni odnosimy wrażenie, że człowiek dostaje codziennie szansę na totalną zmianę. Tylko umyka nam, że gruntowna zmiana rozkłada się w czasie. Każdego poranka otwierając oczy możemy podjąć postanowienie o metamorfozie, ale czy to się nam uda zależy od pozostałego czasu na realizację.

Spoglądając na życie przez pryzmat poszczególnych dni, możemy odnieść wrażenie, że mamy nieskończoną ilość szans.

Spoglądając na życie przez pryzmat poszczególnych dni, możemy odnieść wrażenie, że mamy nieskończoną ilość szans.

Jeśli szczerze popatrzymy na życie i odrzucimy poradnikowe slogany, że na zmianę nigdy nie jest za późno, to posiadamy 40 lat, aby rozwinąć własny potencjał. W wieku około 20 lat zaczynamy zastanawiać się nad sobą i podejmować znaczące decyzje. Natomiast po 60-tce nasze możliwości działania zaczynają się gwałtownie kurczyć. Osiągnięcie biegłości w jakiejś dziedzinie zajmuje przeciętnemu człowiekowi mniej więcej 2 lata. Dzieląc 40 przez 2, dostajemy około 20 możliwości na zrealizowanie wartościowego celu.

Realnie mamy tylko około 20 szans, aby osiągnąć doskonałość w wybranej dziedzinie.

Realnie mamy tylko około 20 szans, aby osiągnąć doskonałość w wybranej dziedzinie.

Dlatego Zasada 20 Szans pomaga uprościć życie i skierować działania na właściwe tory, aby jak najlepiej wykorzystać dostępny czas. Jeśli ujrzymy własne możliwości działania jako coś bardzo ograniczonego, to zmienimy podejście do podejmowania nowych przedsięwzięć.

Zobowiąż się do działania

Zamiast wgłębić się w zagadnienie i pracować nad osiągnięciem celu 2-3 lata, porzucamy aktualne zajęcie w poszukiwaniu czegoś nowego. Zamiast trzymać się postanowień i konsekwentnie pracować nad wymarzonymi rezultatami, to po kilku miesiącach szukamy nowej diety, ciekawszych studiów, efektywniejszych ćwiczeń, ekscytującej pasji, bardziej dochodowego pomysłu na biznes, czy szybszej ścieżki kariery.

Możemy osiągnąć perfekcję tylko w niewielu rzeczach w życiu. Przeskakując z jednego pomysłu na drugi, marnujemy czas. Z każdym rozpoczętym, ale nie skończonym przedsięwzięciem, trwonimy szansę zainwestowania z zyskiem naszego czasu. Możliwości działania w przeciwności do inwestycji finansowych są wykorzystywane wraz z przemijającym czasem, niezależnie czy tego chcemy czy nie. Dlatego nie powinniśmy angażować się w przedsięwzięcia, których nie zamierzamy doprowadzić do końca.

Jeśli spojrzysz na życie przez pryzmat 20 szans jakie posiadasz, skierujesz całą swoją energię i uwagę na kilka najważniejszych zadań, przez co Twoje szanse na osiągnięcie sukcesu diametralnie wzrosną.

Poświęcając 2-3 lata jesteś wstanie osiągnąć biegłość w każdej dziedzinie. Chcąc zostać przedsiębiorcą, pisarzem czy człowiekiem wolnym od nałogu, pierwszym krokiem w kierunku urzeczywistnienia swoich marzeń jest zobowiązanie się do konsekwentnego działania, niezależnie od początkowych wyników.

Życie nie jest niekończącym się spektrum możliwości, a każde kolejne przebudzenie nie jest kolejnym zmartwychwstaniem, po którym możesz zacząć od nowa według tego co Ci się przyśniło. Masz tylko kilka szans, aby osiągnąć w życiu coś wartościowego. Dlatego ostrożnie decyduj w co się angażujesz, a następnie zobowiąż się do konsekwentnego działania dopóki nie osiągniesz upragnionego celu.


Podobne artykuły:

Warren Buffett: Miliarder, który opanował niezwykle skuteczną i prostą strategię ustalania priorytetów


Artykuł napisany na podstawie:

[1] A Lesson on Elementary Worldly Wisdom As It Relates To Investment Management & Busines.

[2] James Clear – Warren Buffett’s “20 Slot” Rule: How to Simplify Your Life and Maximize Your Results.

[3] Wikipedia: Charles Thomas Munger

[4] Rysunki zilustrował Łukasz Ruba

Post Jak Zasada „20 Szans” Warrena Buffetta pomoże Ci uprościć życie oraz osiągnąć lepsze rezultaty pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/20-szans-warrena-buffetta/feed/ 6 1196
Macierz Eisenhowera – prosty sposób na zwiększenie produktywności i wyeliminowania bezwartościowych zadań http://www.rafalruba.pl/macierz-eisenhowera/ http://www.rafalruba.pl/macierz-eisenhowera/#comments Fri, 27 Nov 2015 21:19:43 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1162 Tracąc kontrole, czujemy bezsilność. Życie ucieka nam przez palce, choć nieustannie próbujemy zacisnąć je w dłoni. Kolejne rzeczy spadają nam na głowę i domagają się natychmiastowej uwagi. Jesteśmy zmuszeni iść do dentysty z bolącym zębem, zapłacić zaległe rachunki, wychowawczyni ze szkoły dzwoni, że dziecko ma poważne problemy w nauce, a waga pokazuje 10 kg więcej... Continue reading

Post Macierz Eisenhowera – prosty sposób na zwiększenie produktywności i wyeliminowania bezwartościowych zadań pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Tracąc kontrole, czujemy bezsilność. Życie ucieka nam przez palce, choć nieustannie próbujemy zacisnąć je w dłoni. Kolejne rzeczy spadają nam na głowę i domagają się natychmiastowej uwagi. Jesteśmy zmuszeni iść do dentysty z bolącym zębem, zapłacić zaległe rachunki, wychowawczyni ze szkoły dzwoni, że dziecko ma poważne problemy w nauce, a waga pokazuje 10 kg więcej niż powinna. Zadania do wykonania w trybie pilnym zarządzają nami, a powinno być zupełnie na odwrót.

Różnice pomiędzy kreowaniem rzeczywistości a biernym odpowiadaniem na nią, świetnie rozumiał jeden z najbardziej produktywnych ludzi w historii…

…Dwight Eisenhower

34 prezydent USA, sprawujący urząd przez dwie kadencję w latach 1953-61, był jedną z najbardziej produktywnych osób jakich nosiła ziemia. Podczas prezydentury uruchomił programy związane z powstaniem Internetu(DARPA), zdobyciem przestrzeni kosmicznej(NASA), systemem kontroli lotów oraz pokojowego wykorzystania alternatywnych źródeł energii(Atomic Energy Act).

Po śmierci Eisenhowera jego życie stało się obiektem licznych badań na temat zarządzania czasem, projektami i ogólne pojętą produktywnością. Nic w tym dziwnego, ponieważ był człowiekiem, który potrafił utrzymać niezwykłą wydajność działań nie tylko przez kilka dni czy tygodni, ale przez okres całego życia.

Sekret produktywności Prezydenta Stanów Zjednoczonych tkwił w umiejętności rozróżnienia spraw ważnych od pilnych.

Różnica pomiędzy sprawami ważnymi a pilnymi

To co ważne rzadko bywa pilne, a to co pilne rzadko bywa ważne.Dwight Eisenhower

Powyższa myśl kierowała życiem Eisenhowera i pozwoliła wspiąć się na szczyty produktywności. Zastanówmy się teraz, na czym polega różnica pomiędzy ważnością a pilnością.

Pilne oznacza, że sprawa wymaga natychmiastowego działania. Nagłe zdarzenia są poza naszą kontrolą i sprawiają, że działamy reaktywnie, tylko odpowiadając na sygnały z otoczenia. Jesteśmy bardziej zestresowani, sfrustrowani i mniej zorganizowani, gdy ciągle ulegamy temu co pilne, pogłębiając chaos w naszym życiu.

Ważne sprawy mają największe znaczenie długoterminowe. To co istotne rzadko wymaga natychmiastowego działania i zazwyczaj przez nasze zaniedbanie stają się pilne. Skupiając się na pracy nad ważnymi projektami, stajemy się proaktywni, przez co stworzymy życie jakie pragniemy my, a nie okoliczności. Wypełniając plan dnia fundamentalnymi działaniami będziemy szczęśliwsi, zrelaksowani I bardziej produktywni.

Sprawy ważne i pilne walczą o naszą uwagę i od nas zależy czemu nadamy priorytet. Zadania ważne związane z długoterminowymi celami decydują o jakości naszego życia. Natomiast sprawy pilne, to wypełniacze czasu takie jak emaile, telefony i wiadomości, które są bezwartościowe i tylko wydają się ważne.

Eisenhower stworzył metodę, która na pierwszym miejscu stawia priorytety, a na dalszy plan odsuwa sprawy pilne. Technika służąca do zwiększania osobistej produktywności nosi nazwę od jego nazwiska i zwie się Macierzą Eisenhowera.

Macierz Eisenhowera, czyli prosty sposób na zwiększenie produktywności

Macierz Eisenhowera to proste narzędzie do organizacji zadań według czterech kategorii:

  1. Pilne i ważne – sprawy wymagające natychmiastowego działania.
  2. Ważne, ale niepilne – zadania do zaplanowania na później.
  3. Pilne, ale nieważne – rzeczy należące delegować do zrobienia komuś innemu.
  4. Niepilne ani nieważne – zajęcia do wyeliminowania z naszego życia.

Macierz Eisenhowera

Zatem przyjrzyjmy się bliżej każdej ćwiartce, aby lepiej zrozumieć istotę zagadnienia.

Ćwiartka 1

W tej ćwiartce znajdują się sprawy pilne i ważne wymagające od nas natychmiastowego działania. To tutaj zazwyczaj trafiają kryzysy, problemy i terminy krzyczące o naszą uwagę.

Kilka przykładów zadań ważnych i pilnych:

    • Niektóre maile np. oferta pracy
    • Zbliżający się termin złożenia dokumentów do urzędu
    • Nauka na jutrzejszy egzamin
    • Popsuty samochód
    • Zawiezienie chorego dziecka do lekarza
    • Atak serca i pobyt w szpitalu
    • Zbliżający się termin płacenia rachunków

Przy odrobinie planowania i organizacji wiele zadań nigdy się nie pojawi w ćwiartce I. Zamiast czekać na ostatnią chwilę z złożeniem PIT-u można zaplanować tą czynność wcześniej i na spokojnie iść do urzędu. Możemy także zaplanować regularne przeglądy samochodu, aby uniknąć sytuacji, kiedy nasza maszyna odmówi posłuszeństwa. Również regularne ćwiczenia i dieta uchronią nas przed wieloma chorobami.

Konsekwencje

W ćwiartce I przebywają ludzie nieustanie zarządzającymi kryzysami. Przez 90% swojego czasu są pochłonięci problemami codzienności. Dlatego chcą poczuć ulgę i uciec od problemów, pozostałe 10% czasu niemal w całości spędzają w ćwiartce IV.

Konsekwencje poświęcania większości czasu zajęciom z Ćwiartki I

Ćwiartka 2

W tej ćwiartce znajdują się zadania ważne nieposiadające naglącego terminu. Sprawy ważne, ale niepilne oscylują zazwyczaj koło relacji rodzinnych, planowania i samodoskonalenia. Powinniśmy poświęcać tym zadaniom jak najwięcej czasu, ponieważ przynoszą najwięcej korzyści dla naszego życia zawodowego i prywatnego.

Kilka przykładów zadań ważnych i niepilnych:

    • Planowanie tygodnia
    • Wyznaczanie długoterminowych celów
    • Ćwiczenia
    • Spędzanie czasu z rodziną
    • Czytanie inspirujących książek
    • Hobby
    • Nauka nowych umiejętności
    • Medytacja
    • Przegląd samochodu
    • Okresowe badania kontrolne
    • Randka z żoną
    • Planowanie budżetu domowego

Wygospodarowanie czasu na rzeczy najważniejsze wymaga dużej świadomości i samozaparcia, aby pomimo miliona pilnych spraw ustawić priorytety według własnej woli. Proaktywność jest stanem umysłu pozwalającym wybiegać myślą daleko w przód. Myślenie długoterminowe wspiera wybór pomiędzy tym, co ma znaczenie wyłącznie teraz, a znaczącymi sprawami dla naszej przyszłości.

Odkładamy planowanie zadań, ćwiczenia i naukę przed egzaminem mówiąc, że kiedyś przyjdzie czas, aby się tym zająć. Mówiąc to zapominamy, że “kiedyś” nigdy nie nadchodzi. Zaniedbane sprawy z ćwiartki II przechodzą do ćwiartki I, stając się pilne i wymagającą natychmiastowego działania.

Konsekwencje

Osoby spędzający większość czasu w ćwiartce II prowadzą szczęśliwe i harmonijne życie. Regularnie ćwiczą, pielęgnują relację i planują przyszłe działania. Robienie wszystkich nienaglących, ale bardzo ważnych spraw, pozwala im skutecznie zarządzać sobą w czasie, przez co są niezwykle efektywni na wszystkich płaszczyznach życia.

Konsekwencje poświęcania większości czasu zajęciom z Ćwiartki II

Konsekwencje poświęcania większości czasu zajęciom z Ćwiartki II

Ćwiartka 3

W tej ćwiartce znajdują się zadania wymagające od nas natychmiastowej uwagi. Większość pilnych i nieważnych zadań związanych jest z innymi ludźmi i pomaganiu im w osiąganiu ich celów, a nie naszych.

Kilka przykładów zadań ważnych i niepilnych:

    • Telefony
    • Wiadomości tekstowe
    • Większość maili
    • Współpracownicy proszący Cię w pracy o pomoc
    • Rodzina wpadająca bez zapowiedzi i prosząca o przysługę

Większość ludzi spędza czas wśród spraw pilnych, ale nie ważnych myśląc, że przebywają w ćwiartce I. Jednak sprawy pilne z ćwiartki III wydają się nam istotne, ponieważ pomoc innym ludziom pozwala poczuć się potrzebnym i użytecznym.

Ale znajdując się w ćwiartce III wykonujemy zadania ważne dla kogoś innego, a nie dla nas. Po całym dniu wspierania wszystkich dookoła zrobiłeś bardzo dużo, lecz nic dla siebie. Jeśli nie chcesz żyć życiem innych, to unikaj spraw pilnych, ale nieważnych.

Konsekwencje

Człowiek przebywający większość czasu w ćwiartce III czuje się ofiarą pozbawioną kontroli, dla której wszelkie robienie planów jest zajęciem pozbawionym sensu.

Konsekwencje poświęcania większości czasu zajęciom z Ćwiartki III

Konsekwencje poświęcania większości czasu zajęciom z Ćwiartki III

Ćwiartka 4

W tej ćwiartce znajdują się zadania, które nie są ani ważne, ani pilne. Skrzynka mailowa pełna spamu czy wielogodzinne przesiadywanie na portalach społecznościowych, tylko rozprasza naszą uwagę. Aktywności z ćwiartki IV nie pomagają osiągnąć celów osobistych i zabierają czas na sprawy naprawdę ważne.

Kilka przykładów zadań nieważnych i niepilnych:

Całkowite wyeliminowanie powyższych zadań nie jest możliwe, ani zdrowe. Po pracy czasami potrzebujemy dać odpocząć umysłowi, na przykład oglądając ulubiony serial. Jednak powinniśmy dąży, aby ćwiartka IV zajmowała na co dzień możliwie jak najmniej czasu.

Konsekwencje

Ludzie odpowiedzialni i efektywni trzymają się z dala od ćwiartki IV, ponieważ kradnie czas na sprawy ważne.

Osoby spędzające większość czasu w ćwiartce IV, poprzez ich tryb życia i zachowania resztę czasu muszą poświęcić ćwiartce III i I, maksymalnie zmniejszając ćwiartkę II, która jest sercem skutecznego zarządzania sobą. Taka osoba nie ma praktycznie kontroli nad swoim życiem.

Konsekwencje poświęcania większości czasu zajęciom z Ćwiartki VI

Konsekwencje poświęcania większości czasu zajęciom z Ćwiartki VI

Macierz Eisenhowera, narzędzie do planowania krótko i długoterminowego

Macierz Eisenhowera nadaje się nie tylko do planowania dnia, ale jest też świetnym sposobem, aby odpowiedzieć na pytanie, jak powinienem wykorzystać nadchodzący tydzień. Poniżej przedstawiam przykłady użycia Macierzy Eisenhowera do planowania dnia jak i całego tygodnia.

Zaplanowany dzień za pomocą Macierzy Eisenhowera.

Zaplanowany tydzień za pomocą Macierzy Eisenhowera.

Skupienie i Eliminacja

Macierz Eisenhowera nie jest idealną metodą do zarządzania czasem, jednak jej niewątpliwą zaletą jest położenie nacisku na skupienie i eliminację.

Dzieląc zadania w dniu lub tygodniu ze względu na ich pilność i ważność wiemy, na czym musimy się skupić najbardziej. Jeśli zdajemy sobie sprawę jakie czynności są najbardziej wartościowe możemy zaplanować nadchodzące dni tak, aby zagospodarować czas dla zadań decydujących o naszym sukcesie. Natomiast wypisując wszystkie sprawy nieważne uchwycimy czynności, które kradną nasz czas. Mając przed oczami zadania podzielone na cztery kategorie szybko określimy priorytety oraz sprawy do bezwzględnej eliminacji.

W świecie nowoczesnych technologii i szybkiego życia, skupienie jest jedną z cenniejszych umiejętności jakie możemy zdobyć. Pierwszym krokiem do skoncentrowania się na zadaniach najwyższej wagi jest rozpoznanie rozpraszaczy, a następnie bezwzględna eliminacja zbędnych rzeczy.

Podsumowując, skupienie polega na eliminacji wszystkich bezcelowych zadań oraz określeniu priorytetów. Aby to zrobić musimy najpierw spisać wszystkie ważne sprawy dla naszego życia, a następnie uchwycić rzeczy odciągające nas od najistotniejszych działań. Macierz Eisenhowera idealnie się do tego nadaje.


Artykuł napisany na podstawie:

[1] Stephen R. Covey – 7 nawyków skutecznego działania

[2] James Clear – Eisenhower Box

[3] Art of Manliness – The Eisenhower Decision Matrix

[4] Rysunki zilustrował: Łukasz Ruba

Post Macierz Eisenhowera – prosty sposób na zwiększenie produktywności i wyeliminowania bezwartościowych zadań pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/macierz-eisenhowera/feed/ 2 1162
Warren Buffett: Miliarder, który opanował niezwykle skuteczną i prostą strategię ustalania priorytetów http://www.rafalruba.pl/warren-buffett-strategie-ustalania-priorytetow/ http://www.rafalruba.pl/warren-buffett-strategie-ustalania-priorytetow/#comments Tue, 17 Nov 2015 20:36:47 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1137 Warren Buffett jest określany mianem „legendarnego inwestora”, który w XX wieku odniósł największy sukces na rynkach inwestycyjnych. Od lat utrzymuje się na szczytach list najbogatszych ludzi na świecie. W 2008 był uznawany za najbogatszego człowieka na kuli ziemskiej, a obecnie zajmuje 3 miejsce z majątkiem wartym 72,7 miliarda dolarów. Człowiek nieustannie osiągający sukcesy na rynkach... Continue reading

Post Warren Buffett: Miliarder, który opanował niezwykle skuteczną i prostą strategię ustalania priorytetów pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Warren Buffett jest określany mianem „legendarnego inwestora”, który w XX wieku odniósł największy sukces na rynkach inwestycyjnych. Od lat utrzymuje się na szczytach list najbogatszych ludzi na świecie. W 2008 był uznawany za najbogatszego człowieka na kuli ziemskiej, a obecnie zajmuje 3 miejsce z majątkiem wartym 72,7 miliarda dolarów.

Człowiek nieustannie osiągający sukcesy na rynkach finansowych doskonale zdaje sobie sprawę z wagi ustalanie priorytetów i efektywnego wykorzystania czasu przeliczanego na zarobione pieniądze.

Dlatego dzisiaj chciałbym przestawić strategię ustalenia priorytetów Warrena Buffetta, której stosowanie pozwoliło dojść mu do zadziwiającej skuteczności w działaniu i miliardowego majątku.

Miliarder udziela lekcji ustalania priorytetów

Warner Buffett przeprowadził poniższy proces ustalania priorytetów z Mikem Flintem, będącym jego osobistym pilotem przez ponad 10 lat.

Stwórz listę celów

Pewnego dnia podczas rozmowy o karierze Flinta, Warren poprosił swojego pilota o stworzenie listy 25 celów, które chce osiągnąć w ciągu kilku lat lub nawet całego swojego życia.

Wybierz to co najważniejsze 

Skończywszy pisać Buffett poprosił go o przeglądnięcie stworzonej listy i zakreślenie 5 najważniejszych według niego celów. Wybranie tego co najistotniejsze, było dla niego niezwykle trudnym zadaniem, więc musiało minąć trochę czasu zanim ostatecznie się zdecydował, czemu nada najwyższy priorytet.

Opracuj plan działania 

Po wybraniu 5 najważniejszych celów, Warren zapytał się pilota jak zamierza je zrealizować. Następnie omówili razem plan działania Flinta, który miał pomóc mu w osiągnięciu jego głównych priorytetów.

Wyeliminuj resztę

W końcu Buffett zapytał się o drugą listę „Co z pozostałymi celami, których nie zaznaczyłeś?” Flint odpowiedział, „Więc, pierwsza piątka jest moim głównym celem, ale pozostała dwudziestka znajduje się na drugim miejscu. Dlatego są nadal ważne, więc będę pracował nad nimi sporadycznie wedle potrzeby. Nie są tak pilne, ale wciąż planuję się nimi zajmować.

Na co Warren odpowiedział, „Nie. Jesteś w błędzie Mike. Wszystko czego nie zaznaczyłeś po prostu staje się twoją listą DO UNIKANIA ZA WSZELKĄ CENĘ. Zanim nie osiągniesz 5 najważniejszych celów, choćby nie wiem co, pozostałe rzeczy nie mają znaczenia.

Moc eliminacji i identyfikacji kluczowych działań

Warren Buffett przestawił technikę ustalania celów, która powala swoją prostotą. Większość z nas postąpiłaby jak Mike Flint i równolegle pracowałaby nad zadaniami głównymi oraz pozostałą resztą. Takie działanie szkodzi nam, rozpraszając naszą uwagę i wprowadzając chaos w naszych poczynaniach.

Metodyka Warrena chroni nas przed 3 pułapkami, czyhającymi po spisaniu celów.

1. Nie podejmiesz żadnego działania

Posiadając 25 celów zadziała paradoks wyboru. Dysponując wieloma opcjami działania prawdopodobnie nie rozpoczniesz realizacji żadnego z zadań. Przytłoczony ilością spraw odwlekasz marzenia na później.

2. Popadniesz w przekleństwo połowicznej pracy

Ustalając listę kilkudziesięciu celów chcesz je wszystkie osiągnąć. Jasno nie definiując „twardych” priorytetów, masz wyrzuty sumienia, że któreś z zadań nie jest realizowane. Przeskakujesz więc z jednego calu na drugi, aby każdy ruszyć do przodu. Ostatecznie uświadamiasz sobie, że masz kilkadziesiąt nieskończonych pół-projektów i nie widząc efektów porzucasz plany.

Taki scenariusz najczęściej ma miejsce przy postanowieniach noworocznych. 1 stycznia zamierzasz zrzucić 10 kilo, nauczyć się języka obcego, napisać książkę oraz założyć własną firmę. Zaczynając wiele rzeczy na raz żadnej nie doprowadzasz do końca. Po dwóch miesiącach okazuje się, że tylko straciłeś czas i pieniądze nie osiągając praktycznie nic.

Projekt ukończony w 98% i porzucony jest najgorszym sposobem marnotrawienia czasu. Niezrealizowane zadanie pochłania zasoby, dając zerowy zwrot z poniesionych nakładów. Dlatego lepiej nie rozpoczynaj żadnej sprawy, jeśli nie zamierzasz jej doprowadzić do końca.

3. Podejmiesz działanie skazane na porażkę

Człowiek ze swej natury spośród 25 celów wybierze ten najłatwiejszy. Zamiast naprawdę działać, zajmie się tysiącami drobnych rzeczy skazanymi na porażkę.

Otwierając nową firmę zamiast skupić się na pozyskiwaniu nowych klientów, poszerzasz wiedzę na temat produktu, który sprzedajesz.

Jako Bloger zamiast pisać teksty, poprawiasz wygląd strony i sprawdzasz nowe wtyczki. Nie skupiając się na tym co ważne, wybierasz rzeczy łatwiejsze, które nie pomagają Ci osiągnąć głównego celu, jakim jest zwiększenie ruchu.

Mając własną firmę pozyskiwanie klientów jest jednym z 5 głównych celów. Pozostałe 20 rozprasza Twoją uwagę i zabiera czas najważniejszym zadaniom.

Wolisz robić tysiące rzeczy, aby tylko uciec od faktycznej produktywności.  Poprawianie wyglądu strony może znajduje się w 25 celach dobrego blogera, ale w porównaniu z 5 głównymi zadaniami, w których znajduje się pisanie, marnujesz swój czas.

Cała moc strategii Warrena Buffeta polega na tym, że pomaga określić 5 najważniejszych celów, przy których cała reszta nie ma znaczenia. Wybierając tylko kilka najważniejszych spraw, jesteś wstanie skumulować energię potrzebną do działania i zrealizować wyznaczone cele.

Produktywność to synonim skupienia się tyko na kilku rzeczach i eliminacji całej reszty.

Jeśli sobie to uświadomisz, staniesz się człowiekiem osiągającym zamierzone cele.

Podsumowanie

Stosując strategię Warnera Buffetta:

  • Określisz priorytety, przy których reszta działań nie ma znaczenia.
  • Uświadomisz sobie zadania odciągające Cię od faktycznej produktywności.

Skupiając się w pełni na priorytetach, eliminujesz 3 ludzkie skłonności niszczące produktywność:

  • Mając zbyt wiele możliwości działania, pozostajemy bez ruchu nie podejmując starań przybliżających nas do realizacji celów.
  • Realizując kilkadziesiąt projektów w tym samym czasie większość nie doprowadzamy do końca, trwoniąc tym samym swoje zasoby.
  • Spośród kilkudziesięciu celów wybieramy działania łatwe, omijając te trudne posiadające największą wartość.

Podobne artykuły:

Jak Zasada „20 Szans” Warrena Buffetta pomoże Ci uprościć życie oraz osiągnąć lepsze rezultaty


Artykuł napisany na podstawie:

[1] Kewvin Hogan – 168-godzinny tydzień pracy

[2] Warren Buffett’s 5-Step Process for Prioritizing True Success

[3] James Clear – Warren Buffett’s “2 List” Strategy: How to Maximize Your Focus and Master Your Priorities

Post Warren Buffett: Miliarder, który opanował niezwykle skuteczną i prostą strategię ustalania priorytetów pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/warren-buffett-strategie-ustalania-priorytetow/feed/ 1 1137
Jak Zasada 2 Minut pomoże Ci stworzyć trwałe nawyki, ruszyć z dużymi projektami oraz szybko ukończyć małe zadania. http://www.rafalruba.pl/zasada-2-minut/ http://www.rafalruba.pl/zasada-2-minut/#comments Wed, 11 Nov 2015 19:18:32 +0000 http://www.rafalruba.pl/?p=1119 Zasada 2 Minut jest jedną z tych technik, która zadziwia swą prostotą w codziennym zastosowaniu, że aż trudno uwierzyć w jej skuteczność. Z doświadczenia wiem, że najbardziej efektywne są najprostsze rozwiązania, a skomplikowane narzędzia wspomagające wspomóc naszą pracę w końcu zawodzą. W tym artykule chciałbym Ci przedstawić tą prostą strategię, która pozwoli Ci: Szybko uporać... Continue reading

Post Jak Zasada 2 Minut pomoże Ci stworzyć trwałe nawyki, ruszyć z dużymi projektami oraz szybko ukończyć małe zadania. pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Zasada 2 Minut jest jedną z tych technik, która zadziwia swą prostotą w codziennym zastosowaniu, że aż trudno uwierzyć w jej skuteczność. Z doświadczenia wiem, że najbardziej efektywne są najprostsze rozwiązania, a skomplikowane narzędzia wspomagające wspomóc naszą pracę w końcu zawodzą.

W tym artykule chciałbym Ci przedstawić tą prostą strategię, która pozwoli Ci:

  • Szybko uporać się z małymi zadaniami.
  • Zwalczyć prokrastynacje i ruszyć z dużymi projektami odwlekanymi od dłuższego czasu.
  • Utworzyć nowe trwałe nawyki

Istnieją 3 sposoby na zastosowanie Zasady 2 Minut.

1. Jeśli coś zajmie Ci mniej niż 2 minuty, zrób to.

Jeśli czynność, jaką należy wykonać, nie zajmie Ci więcej niż 2 minuty, powinieneś to natychmiast wykonać.David Allen, Getting Things Done

Po raz pierwszy z Zasadą 2 minut spotkałem się w Bestsellerze Davida Allena – Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności. Autor radzi w niej, aby wszystkie sprawy, których realizacja zajmuje mniej niż 2 minuty wykonać od razu.

Jeśli przeanalizujesz wszystkie zadania jakie masz do zrobienia, to będziesz zaskoczony jak dużo z nich zajmuje mniej niż 2 minuty. Na przykład:

  • Umycie naczyń po jedzeniu
  • Wyniesienie śmieci
  • Wrzucenie ubrań do pralki i załączenie prania
  • Uprzątnięcie biurka po pracy
  • Wysłanie odpowiedzi na większość maili zalegających w skrzynce
  • Zrobienie przelewu bankowego
  • Wykonanie większości telefonów
  • Posprzątanie pulpitu komputera

Istnieją 4 powody, aby zadania zajmujące mniej niż 2 minuty robić od razu:

  1. Zarządzanie małymi zadaniami jest bardziej czasochłonne niż ich realizacja. Jeśli chciałbyś zaplanować wykonanie telefonu w celu pozyskania informacji niezbędnej do dalszej pracy, to wpisanie tej czynności na listę i późniejsze jej wyszukanie zajmie Ci prawdopodobnie więcej niż 2 minuty. Odkładając rozmowę telefoniczną na później, poświęcisz na to zadanie dwa razy więcej czasu.
  2. Masz zadanie z głowy. Sprawa załatwiona od ręki nie musi być nigdzie zapisywana, abyś o niej nie zapomniał. Małe zadania wykonane od razu nie obciążają Twojego umysłu, ponieważ nie musisz nimi zarządzać.
  3. Obniżasz poziom stresu. Zmniejszona ilość zadań i więcej czasu, to mniejszy poziom stresu.
  4. Zwiększasz poziom zadowolenia z siebie. Pomyślne ukończenie kilku małych zadań sprawia, że czujesz się skuteczniejszy w działaniu.

2. Po prostu zacznij.

Większość zadań odkładamy nie dlatego, że brakuje nam umiejętności czy talentu. Po prostu trudno nam zacząć, aby przełamać lenistwo. Napisanie pracy dyplomowej, nauka na egzamin, czy rozpisanie biznes planu przytłaczają nas świadomością tego ile pracy będziemy musieli włożyć w ukończenie projektu.

Prokrastynacja zazwyczaj ukrywa się pod strachem i niechęcią do włożenia dużego wysiłku w zadanie, które chcemy ukończyć. Dlatego nie działając podświadomie uciekamy przed bólem związanym z trudną pracą.

Czasami tylko trzeba coś zacząć, a potem jest już łatwiej. Można tu zauważyć analogię do siły tarcia. Aby poruszyć nieruchomy obiekt na początku trzeba użyć większej siły niż tej, której używa się podczas ruchu. W większości przypadków Zasada 2 Minut pomoże nam „ruszyć z miejsca” projekt i potem z mniejszym oporem kontynuować zadanie.

Jak zasada 2 minut pomoże ci pokonać prokrastynacje

Zasada 2 minut i analogia do siły tarcia

Etap 1 – Stosując Zasadę 2 Minut osiągniemy punkt, w którym przełamiemy swój największy początkowy wewnętrzny opór przed działaniem.

Etap 2 – Po rozpoczęciu pracy nasza niechęć przed dalszą realizacją projektu drastycznie się zmniejsza. Po pierwszych kilku godzinach nasz wewnętrzny opór osiągnie minimalny punkt. Teraz jest nam już dużo łatwiej robić postępy.

Etap 3 – Będąc w ruchu i „pchając” projekt do przodu nasz wewnętrzny opór będzie się zmieniał w zależności od przeszkód jakie napotkamy po drodze, ale zawsze będzie mniejszy niż przed rozpoczęciem działania.

Jak zastosowanie Zasady 2 Minut wygląda w praktyce? Poniżej przedstawiam kilka przykładów.

Chcesz napisać książkę? Zacznij od 2 zdań. Jeśli to zrobisz łatwiej będzie Ci pisać przez następną godzinę.

Masz przeczytać nudną książkę na zbliżające się zajęcia? Przeczytaj 1 stronę. Jeśli przebrniesz przez pierwszy rozdział dalej będzie Ci łatwiej czytać.

Masz nauczyć się na zbliżający egzamin? Wyłącz komputer i telefon, a następnie otwórz swoje notatki. Podsuwając sobie pod nos materiały i tworząc przyjazne środowisko łatwiej będzie Ci spędzić kilka następnych godzin na nauce.

Chcesz zostać blogerem? Zarejestruj się na darmowej platformie do blogowania i po prostu zacznij pisać.

Chcesz przebiec 3 kilometry? Ubierz buty i postanów, że pobiegasz tylko 2 minuty. Potem nie będzie Ci się chciało wracać do domu i przebiegniesz resztę dystansu.

Najgorszy jest początek. Jeśli po prostu zaczniesz i dasz sobie 2 minuty, aby nabrać rozpędu, to ruszysz z miejsca i pomyślnie ukończysz zadanie.

3. Jeśli tworzysz nowy nawyk na początku powinien zajmować nie więcej niż 2 minuty.

Każdy z nas ma dodatkowe 120 sekund. Wykorzystaj ten czas do zrobienia jednej rzeczy.James Clear

Z koncepcją użycia Zasady 2 Minut do tworzenia nawyków, spotkałem się na blogu o rozwoju osobistym, którego właścicielem jest James Clear.

Pomysł jest prosty. Jeśli zamierzasz zbudować nowy nawyk, na początku wykonanie go nie powinno Ci zajmować więcej niż 2 minuty. Według mnie jest to genialne! Niezmiernie trudno jest wyrobić w sobie pozytywny nawyk. Badania pokazują, że utworzenie trwałego nawyku w zależności od jego trudności zajmuje od 18 do nawet 254 dni. Z czego pierwsze kilkanaście dni jest najważniejsze.

Jeśli ustawisz sobie wysoko poprzeczkę jest mało prawdopodobne, że uda Ci się wytrwać kilkanaście dni, jeśli wcześniej nie ćwiczyłeś na siłowni lub nie próbowałeś trzymać diety. Dlatego tak ważne jest, abyś na początku udowodnił sobie, że jesteś wstanie się zmienić i wytrwać przez pierwsze 3 tygodnie w swoim postanowieniu.

Chcesz regularnie pisać? Na początku wystarczy jak będziesz pisał 3 zdania dziennie.

Chcesz codziennie czytać? Postanów sobie, że będziesz na początku czytał 2 strony.

Chcesz zdrowo się odżywiać? Do swojej diety wprowadź jedną małą zmianę. Postanów, że codziennie zjesz jakiś owoc. Na pewno dasz radę to zrobić.

Chcesz codziennie ćwiczyć? Postanów, że każdego kolejnego dnia będziesz podnosił się na drążku. Na początku ustanów sobie pułap 1 podciągnięcia i systematycznie zwiększaj intensywność ćwiczeń.

Zacznij i udowodnij sobie, że jesteś wstanie się zmienić. Następnie systematycznie wznoś nowo utworzony nawyk na wyższy poziom. 

Kiedy skończysz czytać, będziesz miał 120 sekund do wykorzystania. Co z nimi zrobisz?


Artykuł napisany na podstawie:

[1] David Allen – Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności.

[2] James Clear – How to Stop Procrastinating by Using the “2-Minute Rule”

[3] Produktywnie – Zasada 2 minut

[4] Siła tarcia

[5] Ile tak naprawdę trwa wyrabianie nawyku?

[6] Ilustrator: Łukasz Ruba

 

Post Jak Zasada 2 Minut pomoże Ci stworzyć trwałe nawyki, ruszyć z dużymi projektami oraz szybko ukończyć małe zadania. pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/zasada-2-minut/feed/ 1 1119
Jak szybko podjąć właściwą decyzję stosując regułę 40-70 http://www.rafalruba.pl/regula-40-70/ http://www.rafalruba.pl/regula-40-70/#comments Sat, 31 Oct 2015 12:47:47 +0000 http://www.www.rafalruba.pl/?p=1087 Życie to gra, w której wygrywają tylko najskuteczniejsi. Aby wspiąć się na sam szczyt trzeba zdobyć jak największą ilość punktów, przyznawanych każdorazowo za podjęcie najlepszej możliwej decyzji w danych okolicznościach. Codziennie podejmujemy niezliczoną ilość decyzji, a od każdej – nawet tej najmniejszej – zależy jakość naszej egzystencji. Nasza efektywność jest wprost proporcjonalna do jakości i ilości... Continue reading

Post Jak szybko podjąć właściwą decyzję stosując regułę 40-70 pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
Życie to gra, w której wygrywają tylko najskuteczniejsi. Aby wspiąć się na sam szczyt trzeba zdobyć jak największą ilość punktów, przyznawanych każdorazowo za podjęcie najlepszej możliwej decyzji w danych okolicznościach. Codziennie podejmujemy niezliczoną ilość decyzji, a od każdej – nawet tej najmniejszej – zależy jakość naszej egzystencji.

Nasza efektywność jest wprost proporcjonalna do jakości i ilości posiadanych informacji. W XXI wieku jesteśmy wstanie zdobyć wiedzę na każdy interesujący nas temat. Kiedy mamy problem wystarczy wpisać go w przeglądarkę i na ekranie wyświetli się miliony odpowiedzi. Im więcej czasu poświęcimy na studiowanie zaproponowanych linków tym lepszą decyzję podejmiemy.

Jest to bardzo prosta zależność. Trzeba mieć jednak na uwadze, że Internet jest nieocenionym źródłem informacji, ale też naszym przekleństwem.

Więcej informacji nie zawsze znaczy lepiej

Im więcej danych posiadamy, tym większe prawdopodobieństwo, że się w nich utopimy.Nassim Nicholas Taleb

Szukając rozwiązania problemu w Internecie na pewno utopimy się w morzu informacji. Wykluczające się możliwości działania przedstawione na kolejnych witrynach sprawią, że ze strachu przed popełnieniem błędu nie podejmiemy żadnej decyzji. Będziemy tylko bardziej zdezorientowani.

Pochopne czyny nie przynoszą niczego dobrego, toteż działanie wymaga wcześniejszego przemyślenia. Jednak zbytnie zastanawianie się jest równie szkodliwe, co działanie bez jakiegokolwiek planu.

Dlatego trzeba znaleźć złoty środek. Oznacza to wcześniejsze przemyślenie działania, ale nie poświęcanie nadmiernej ilości czasu na teoretyczne rozwodzenie się nad problemem. Jest to niezwykle istotne podczas podejmowania decyzji w sprawach o małej i umiarkowanej ważności, ponieważ mniejsze problemy wymagają od nas w dużej mierze działania, a nie myślenia.

Sprawne rozwiązywanie trudności wiąże się z wyćwiczeniem umiejętności podejmowania intuicyjnych decyzji. Na szczęście istnieje bardzo skuteczna reguła pozwalająca nam szybciej i sprawniej działać w oparciu o naszą intuicję.

Reguła 40-70

Jest to jedna z zasad byłego Sekretarza Stanu USA i Generała Colina Powella. Mówi ona o tym, że należy podjąć decyzję i działać, kiedy posiada się ponad 40%, ale mniej niż 70% wszystkich informacji niezbędnych do podjęcia decyzji.

Choć niemożliwe jest określenie czy masz ponad 40% informacji potrzebnych do podjęcia działania, nadal jest to świetna reguła wspomagająca nasz proces decyzyjny.

Zilustrował Łukasz Ruba [2]

Jeśli zaczniesz działać mając mniej niż 40% informacji istnieje duże ryzyko, że podjęta decyzja będzie błędna i narazi Cię na straty.

Natomiast czekając aż zdobędziesz ponad 70% wiedzy niepotrzebnie opóźniasz podjęcie decyzji. Chęć uzyskanie 100% informacji przed przystąpieniem do działania może stać się dla Ciebie dobrą wymówką, aby pozostać w strefie komfortu, ponieważ łatwiej jest nam przeglądać strony internetowe niż wsiąść się do pracy.

Pod przykrywką lepszego przygotowania marnujesz swój czas.

Stosując regułę 40-70 stajemy się bardziej produktywni, ponieważ ilość posiadanych informacji da nam najbardziej optymalny zwrot z inwestycji(ROI) oraz sprawi, że więcej czasu przeznaczamy na działanie.

Oto kilka przykładów:

  • Jeśli jesteś blogerem i przed napisaniem artykułu przeprowadzasz reaserch, wystarczy, że oprzesz swoją treść na kilku zaufanych źródłach, aby stworzyć wartościowy wpis. Natomiast czytając w Internecie kilkadziesiąt strona na dany temat, poświęcisz niewspółmiernie dużo czasu, a Twój artykuł tylko nieznacznie zyska na jakości.
  • Jeśli chcesz kupić nowy aparat możesz spędzić 20h szukając najlepszego modelu, lub możesz poświęcić na to maksymalnie 1-2h i dokonać zakupu. Kupione urządzenie będzie prawdopodobnie niewiele gorsza niż gdybyś doktoryzował się na temat sprzętu fotograficznego. Uratujesz wtedy 18-19h, a uzyskany czas przypuszczalnie będzie więcej wart niż zaoszczędzone pieniądze z trafniejszego zakupu.
  • Jeśli szukasz planu treningowego dla poczatkujących wystarczy, że zdecydujesz się na pierwszy z góry zaproponowany przez Google. Zamiast szukać cudownego planu na zbudowanie mięśni lepiej idź na siłownie. Wszelkie ulepszenia wprowadzisz po pierwszych przebytych treningach.
  • Jeśli chcesz schudnąć i szukasz diety, to najpierw zastosuj się do uniwersalnych rad takich jak unikanie przetworzonej żywności, białego cukru, tłuszczów trans i stawianie na żywność pełnowartościową. Zamiast czytać o nowej diecie lepiej ją wprowadź i poczyń kilka prostych, lecz znaczących kroków w kierunku zrzucenia wagi.

W większości sytuacji powinno się kłaść jak największy nacisk na praktykę. Lecz czy istnieją okoliczności, kiedy powinno się dążyć do posiadania jak największej ilości informacji?

Tak. Dotyczy to wszystkich spraw gdzie podjęcie złej decyzji będzie kosztować nas stratę zdrowia, dużej ilości pieniędzy lub czasu:

  • Ciężka choroba
  • Wybór kierunku studiów
  • Inwestycja oszczędności
  • Ślub

W powyższych przykładach niewielkie niedoinformowanie może sprawić, że umkną nam ważne szczegóły, które z biegiem lat skumulują się do znaczącego problemu.

  • Jeśli zbagatelizujemy problem spadku witalności, to po 10 latach przymykania oka na nasze zdrowie lekarze zdiagnozują u nas cukrzycę lub inną chorobę przewlekłą.
  • Wybierając kierunek studiów tylko pod kątem przyszłych zarobków i nie zadając sobie trudu odkrycia swoich preferencji i predyspozycji możemy stracić 5 lat życia na naukę zawodu, do którego nie jesteśmy w ogóle stworzeni.
  • Ulokowanie oszczędności w aukcje nieodpowiedniej spółki może skończyć się stratą odłożonych pieniędzy.
  • Jeśli po roku znajomości weźmiemy z naszym partnerem ślub, to po kolejnym roku może się okazać, że nie poznaliśmy go wystarczająco dobrze. Z czasem zaczniemy zauważać negatywne cechy naszego współmałżonka, których nie jesteśmy wstanie zaakceptować.

Jak widzisz niedoinformowanie w ważnych sprawach może skończyć się w naszym życiu katastrofą.

Człowiek stworzony jest do działania

Wydaje mi się, że człowiek bardziej stworzony jest do działania niż do tego, aby wiedzieć. Przeoczyliśmy to prawo podczas naszych wytrwałych badań.Fryderyk II Wielki

Uczymy się szybciej na zasadzie prób i błędów, niż poprzez czytanie. Reguła 40-70 jest świetnym narzędziem, które umożliwi Ci zoptymalizować proces pozyskiwania informacji przed podjęciem decyzji i poświęcić więcej czasu na realizację.

W naszym życiu istnieje tylko kilka spraw, które wymagają od nas głębokiej analizy. Stykając się z całą resztą problemów, powinniśmy jak najszybciej działać w kierunku ich eliminacji. Dlatego niezwykle istotne jest, abyśmy nie poświęcali zbyt dużo czasu na szukaniu idealnego rozwiązania.

Najbardziej efektywni ludzie na świecie dążą do natychmiastowego działania posiadając tylko tyle informacji, aby podjąć jak najlepszą decyzję kosztem jak najmniejszej ilości czasu.

 

Artykuł napisany na podstawie:

[1] The 40-70 rule

[2] Ilustrator: Łukasz Ruba

Post Jak szybko podjąć właściwą decyzję stosując regułę 40-70 pojawił się poraz pierwszy w Rafał Ruba.

]]>
http://www.rafalruba.pl/regula-40-70/feed/ 1 1087